Podczas debaty plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu poświęconej Międzynarodowemu Dniu Edukacji oraz zwalczaniu nierówności w dostępie do edukacji, eurodeputowana PiS Anna Zalewska podkreśliła konieczność rzetelnej diagnozy stanu edukacji w państwach członkowskich Unii Europejskiej.
"Międzynarodowy Dzień Edukacji powinien być momentem pogłębionej refleksji i przedstawienia dokładnej diagnozy sytuacji w poszczególnych krajach członkowskich. Edukacja pozostaje domeną państw narodowych i to one ponoszą za nią odpowiedzialność" – zaznaczyła eurodeputowana.
Anna Zalewska zwróciła uwagę, że w debacie europejskiej brakuje kompleksowych informacji na temat skutków pandemii COVID-19, długofalowych konsekwencji edukacji zdalnej oraz wyzwań wynikających z wojny za wschodnią granicą Unii Europejskiej. Podkreśliła również, że systemy edukacyjne mierzą się z nową sytuacją związaną z napływem migrantów do państw członkowskich.
"Musimy wiedzieć, co realnie wydarzyło się w szkołach po pandemii, jak edukacja zdalna wpłynęła na poziom kształcenia i kompetencje uczniów, jakie są skutki wojny oraz jak systemy edukacyjne radzą sobie z nowymi wyzwaniami społecznymi. Bez tej wiedzy nie jesteśmy w stanie przygotować skutecznych rozwiązań" – podkreśliła.
Eurodeputowana PiS zaznaczyła, że stan edukacji bezpośrednio przekłada się na kondycję europejskiej gospodarki. Jej zdaniem obecna sytuacja gospodarcza Unii Europejskiej wymaga zdecydowanych działań w obszarze kształcenia kadr i podnoszenia kompetencji.
"Stan edukacji to stan europejskiej gospodarki. Jeżeli nie przygotujemy dobrze wykwalifikowanych kadr i nie będziemy korzystać z najlepszych rozwiązań wypracowanych w poszczególnych państwach członkowskich, nie wygramy konkurencji z Azją czy Stanami Zjednoczonymi" – zaznaczyła Anna Zalewska.
Eurodeputowana zaapelowała o większy szacunek dla kompetencji państw członkowskich w obszarze edukacji oraz o wymianę dobrych praktyk zamiast prób centralizacji i ujednolicania systemów kształcenia na poziomie Unii Europejskiej.