Podczas sesji plenarnej europarlamentu w Strasburgu odbyła się debata w sprawie przyszłości negocjacji w Busanie dotyczących traktatu ONZ w sprawie zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi. Piąta sesja negocjacji w Korei Południowej została odroczona ze względu na brak globalnego porozumienia pomiędzy uczestniczącymi krajami. W imieniu grupy EKR w debacie wypowiedziała się europoseł PiS Anna Zalewska.
Anna Zalewska zauważyła, że problem zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi jest duży i będzie narastał. „Przestańmy debatować i histeryzować, że nie wychodzą nam porozumienia w ramach globalnych rozwiązań i pokażmy światu, jak należy to zrobić” - apelowała eurodeputowana.
„Dobrze wiemy, że potrzebna jest edukacja, pieniądze, system, obieg zamknięty i recykling oraz odpowiedzialność konsumencka, jak również producencka” - wskazywała na kwestie, które trzeba wziąć pod uwagę tworząc regulacje w sprawie zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi. „Aktualnie każdy robi, co chce, po czym obciąża się konsumenta, który ma się zastanawiać, w jaki sposób zadbać o środowisko” - mówiła polska polityk. W związku z tym przekonywała o wadze zapewnienia stabilności prawa. W tym kontekście przypomniała unijny dokument o opakowaniach, który został niepotrzebnie zmieniony. „Zburzyliśmy świetnie zorganizowany system dotyczący między innymi plastikowych butelek. Wróciliśmy do systemu sprzed 30 lat, do chińskich rozwiązań i materiałów, których nie będziemy potrafili zutylizować” - przekazała Anna Zalewska.