Podczas sesji plenarnej europarlamentu w Strasburgu miała miejsce debata na temat pogarszającej się sytuacji politycznej w Gruzji. W dyskusji udział wzięła europoseł PiS Małgorzata Gosiewska.
Małgorzata Gosiewska przypomniała, że od dwóch miesięcy Gruzja pogrążona jest w masowych protestach przeciwko brutalnej, antydemokratycznej władzy, która sfałszowała kolejny już raz wybory oraz – co wywołało największy sprzeciw – zawiesiła rozmowy akcesyjne z Unią Europejską. Przekazała, że władze odpowiadają na protesty brutalnymi represjami. „Gruzja znalazła się w punkcie krytycznym – wygra kierunek europejskich wartości, bądź zbrodniczy reżim Kremla” - stwierdziła eurodeputowana EKR.
Polska polityk przekonywała, że Parlament Europejski nie może stać z boku i wymieniła działania, jakie może podjąć. „Musimy stanowczo domagać się sankcji wobec oligarchy Iwaniszwilego, związanych z nim biznesmenów i polityków gruzińskich, izolacji międzynarodowej obecnego rządu i parlamentu, wsparcia niezależnych mediów gruzińskich, pomocy skierowanej do proeuropejskich organizacji i środowisk niezależnych, uwolnienia byłego prezydenta Saakaszwilego oraz innych więźniów politycznych. Musimy też budować pozytywny kierunek Unii Europejskiej wbrew propagandzie Moskwy” - apelowała o stanowcze działania europarlamentarzystka.