Podczas dzisiejszej debaty w Parlamencie Europejskim pt. „Zbrodnicze zastraszanie dziennikarzy śledczych w UE: próba zamachu na Sigfrida Ranucciego”, europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk zabrał głos, zwracając uwagę na hipokryzję wobec problemów wolności słowa w Polsce.
„Debatujemy dziś o wolności prasy i prześladowaniu dziennikarzy, a milczycie, gdy od dwóch lat w Polsce łamane jest prawo prasowe i tłumiona jest wolność słowa” – podkreślił Mularczyk. Wskazał na nielegalne przejęcie mediów publicznych, które - jak przypomniał - odbyło się z udziałem obecnego członka Parlamentu Europejskiego, Bartłomieja Sienkiewicza. „Może powinien opowiedzieć o swoich nielegalnych działaniach” – zasugerował.
Europoseł podkreślił również, że dziennikarze niewygodni dla rządu Donalda Tuska są pozbawiani dostępu do konferencji prasowych, a niezależnym mediom próbuje się odebrać prawo nadawania. Zwrócił uwagę na powstały raport dotyczący tłumienia wolnego słowa w Polsce, który spotkał się z milczeniem i brakiem reakcji ze strony Komisji Europejskiej oraz innych obrońców demokracji.
„Jeśli wolność słowa ma mieć realne znaczenie, musimy jej bronić wszędzie, nie tylko tam, gdzie jest to wygodne politycznie!” – apelował Mularczyk.