Podczas debaty w Parlamencie Europejskim w Strasburgu nt. Programu prac Komisji Europejskiej na 2026 rok wypowiedziała się eurodeputowana PiS Beata Szydło. Była szefowa polskiego rządu wyraziła swoje zaniepokojenie wobec wizji przedstawionej przez Przewodniczącą Komisji Ursulę von der Leyen.
Beata Szydło, nawiązując do wypowiedzi Przewodniczącej von der Leyen, stwierdziła, że niestety nie wyłania się z niej obraz, który miałby rozwiązać realne problemy Unii Europejskiej i zagwarantować jej konkurencyjność, bezpieczeństwo oraz rozwój.
Europosłanka PiS zwróciła uwagę, że w ostatnich latach słowa o atrakcyjnej wizji rozwoju UE nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Dzisiaj mówimy o Europie, która powinna być konkurencyjna, ale to właśnie polityka Komisji Europejskiej oraz decyzje podejmowane w Parlamencie Europejskim doprowadziły do poważnego kryzysu przemysłu europejskiego. Znikają huty stali, znika przemysł samochodowy. Małymi elektrycznymi samochodami nie wygramy konkurencji na globalnym rynku. Świat nam ucieka” – stwierdziła.
Beata Szydło zwróciła również uwagę na wysokie ceny energii, które jej zdaniem są konsekwencją realizacji polityki Zielonego Ładu oraz na trudną sytuację rolników, którzy muszą mierzyć się ze skutkami m.in. umowy z krajami Mercosuru. „Decyzje podejmowane na szczeblu unijnym przekładają się bezpośrednio na wyzwania, z jakimi mierzą się Europejczycy każdego dnia” – wskazała.
Polska polityk podkreśliła także obawy dotyczące dalszego ograniczania suwerenności państw członkowskich UE. „Chęć podporządkowywania sobie i odbierania kompetencji państw członkowskich to droga, która nie prowadzi do jedności, ale do podziałów” – zaznaczyła.
Na zakończenie swojego wystąpienia Beata Szydło podkreśliła, że Europa powinna być wspólnotą szanującą suwerenność swoich państw, budującą solidarność i rozwój. „Program przedstawiony przez panią Przewodniczącą niestety nie daje gwarancji, że Unia Europejska będzie taka, jakiej wszyscy pragniemy” – podsumowała.