Podczas pierwszego dnia mini sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli miała miejsce debata nt. stosunków UE–USA w kontekście wyników wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Głos w niej zabrał europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
Arkadiusz Mularczyk mówił, że społeczeństwo amerykańskie dało mandat prezydentowi Trumpowi do tego, aby był nowym przywódcą Ameryki. „Nasz cel, jako Parlamentu Europejskiego, powinien być równie jasny - rozwój i wzmacnianie relacji ze Stanami Zjednoczonymi” - stwierdził eurodeputowany.
Polski polityk poinformował, że kilka dni temu wrócił z delegacji PE w Fort Worth w Teksasie, gdzie doszło do wymiany doświadczeń i poglądów pomiędzy amerykańskimi i europejskimi parlamentarzystami. Dodał, że w delegacji brały udział wszystkie parlamentarne grupy polityczne, w szczególności politycy reprezentujący kraje Europy Centralnej, ale niestety nie było w niej przedstawicieli Niemiec i Francji.
„Wszystkie delegacje są zgodne, że konieczny jest rozwój i współpraca Unii Europejskiej z Ameryką. Służy to naszemu bezpieczeństwu, a także rozwojowi gospodarczemu” - przekazał europarlamentarzysta, podkreślając szczególną rolę jaką relacje te odgrywają dla krajów Europy Centralnej, w tym Polski.