Wczoraj podczas sesji plenarnej Europarlamentu miała miejsce debata nad sprawozdaniem rocznym za 2020 r. dotyczącym uwzględniania aspektu płci w Parlamencie Europejskim. W dyskusji głos zabrała eurodeputowana EKR Beata Kempa.
Polska eurodeputowana stwierdziła, że omawiane sprawozdanie zawiera dużo bardzo ciekawych danych. Beata Kempa zgodziła się, że: „powinniśmy bardzo mocno pracować nad równością kobiet i mężczyzn dlatego, że termin „gender” w ogóle nie występuje w żadnych traktatach, nie ma żadnego wytłumaczenia prawnego i jest nieostry, jeśli chodzi o kwestie pojęciowe”. A przede wszystkim - zaznaczyła Kempa - nie jest wiążący dla państw członkowskich i instytucji UE. Niemniej, zdaniem eurodeputowanej EKR, warto rozmawiać aby przede wszystkim zapewnić równość w zarobkach między kobietami i mężczyznami zatrudnianymi na tych samych stanowiskach. „Tyle tylko, że od ponad 10 lat debat niewiele w tej sprawie się dzieje” - zauważyła.
Eurodeputowana zaznaczyła również, że w Polsce luka w płacach między kobietami i mężczyznami jest jedną z najmniejszych w Europie. „Także można robić wiele, a można też mówić wiele i nie robić nic. Same dane są bardzo dobre ale niewiele z nich wynika i niewiele w tej sprawie tu robimy” - stwierdziła.