Dziś w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce dyskusja nad konkluzjami z posiedzenia Rady Europejskiej 19 grudnia 2024 r. Głos w niej zabrała eurodeputowana PiS Beata Szydło.
Polska polityk zauważyła, że choć od ostatniej Rady minął zaledwie miesiąc, to "jesteśmy już w zupełnie innej rzeczywistości geopolitycznej".
Beata Szydło podkreśliła, że najwyższy czas wyciągnąć wnioski z błędów, które zostały popełnione w poprzednich latach. "Jednak słuchając pani przewodniczącej von der Leyen odnoszę wrażenie, że mimo jej deklaracji, że trzeba wziąć pod uwagę chociażby uwagi zawarte w raporcie Maria Draghiego, trzeba wzmocnić konkurencyjność gospodarki europejskiej, to nadal obiera ten sam kierunek, który niestety doprowadził do tego, że ta gospodarka jest mniej konkurencyjna i że Europa boryka się z ogromnymi problemami i kryzysami" – stwierdziła była szefowa polskiego rządu wskazując, że problemy zaczęły się pojawiać od momentu, gdy "na siłę został przeforsowany Zielony Ład". Eurodeputowana PiS zwróciła uwagę na słowa przewodniczącej KE, która mówiła o tym, że "trzeba odchodzić od paliw kopalnych, wzmacniać energetykę". "Pełna zgoda. Tylko pytanie jest takie – dlaczego jednocześnie Niemcy uruchomili wszystkie swoje elektrownie węglowe? Dlaczego chcą kupić nowe złoża węgla, np. w Polsce?" – pytała Szydło.
Polska polityk nawiązała także do forsowanej przez UE i wspomnianej przez von der Leyen o umowie z Mercosurem zauważając, że dzisiaj przed Parlamentem Europejskim europejscy rolnicy będą strajkować przeciw tej uderzającej w ich interesy umowie.
"Jako była polska premier mam nadzieję, że polska prezydencja doprowadzi do tego, że Europa i UE zmieni ten kierunek i wreszcie się przebudzi" – skonkludowała.