Podczas dzisiejszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyła się debata na temat sytuacji mediów w Polsce, na Węgrzech i w Słowenii. Głos w dyskusji zabrała eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło.
Beata Szydło mówiła, że w przeciwieństwie do większości z zgromadzonych w PE osób jest Polką i na co dzień obserwuje sytuację mediów w Polsce, dlatego może opowiedzieć o faktach a nie fake newsach, które rozpowszechnia polska opozycja. „Wolność słowa, wolność prasy i zakaz cenzury gwarantuje Konstytucja RP. Media w Polsce działają na podstawie ustawy prawo prasowe, prawa dotyczącego KRRiT i ustawy o radzie narodowych mediów” – przekazała eurodeputowana.
Była Premier RP zwróciła uwagę, że ustawa o składce mediów na walkę z epidemią jest na wstępnym etapie przygotowań, realizuje założenia tzw. podatku cyfrowego, które to rozwiązanie jest wprost zaczerpnięte z propozycji Komisji Europejskiej z 2018 roku. „Te regulacje będą dotyczyły największych, gigantów medialnych i cyfrowych, którzy nie płacą w Polsce podatków, w przeciwieństwie do mediów, które w Polsce funkcjonują i te podatki płacą” – zauważyła Beata Szydło i dodała, że w związku z tym mamy do czynienia z zaburzeniem równości możliwości funkcjonowania mediów w Polsce.
Polska polityk zwróciła się też do obecnej podczas debaty minister Any Pauli Zacarias. „Zwróciła pani uwagę, że trzeba stać na straży i bronić się przed dezinformacją, dlatego też nie organizujcie państwo debat w PE, opartych na fake newsach i dezinformacji” - apelowała.