Dziś w Brukseli podczas posiedzenia Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) miała miejsce prezentacja projektu sprawozdania dotyczącego bezpieczeństwa dostaw energii w UE, którego sprawozdawcą jest Beata Szydło.
Raport z inicjatywy własnej Parlamentu Europejskiego którego autorką jest była premier, ma stanowić odpowiedź na kluczowe wyzwania, takie jak: planowane konkluzje Rady w sprawie bezpieczeństwa dostaw, przegląd architektury systemu bezpieczeństwa energetycznego oraz strategia wycofywania rosyjskiego importu energii.
„Czas dywidendy pokojowej się skończył i musimy przewartościować dotychczasowe podejście do kwestii bezpieczeństwa energetycznego” - powiedziała eurodeputowana podkreślając konieczność ograniczenia zależności energetycznej od państw-agresorów i zwiększenia roli państw w zarządzaniu krytycznymi zasobami. Raport zwraca również uwagę na słabe zabezpieczenia infrastruktury energetycznej.
Jednocześnie sprawozdawczyni zwróciła się z zapytaniem do Komisji Europejskiej o opóźnienie przedstawienia długo zapowiadanej mapy drogowej eliminacji rosyjskich surowców z europejskiego rynku oraz konkretnych przepisów obligujących państwa członkowskie do opracowania planów dywersyfikacji dostaw. „Dlaczego ta mapa nie jest procedowana i dlaczego ten punkt zniknął z porządku obrad Komisji?” - dopytywała.
Była premier zwróciła uwagę, że należy zapewniać przejrzystość istniejących importów. "Nie jest dla nikogo sekretem, że realny rozmiar rosyjskich importów jest znacznie wyższy od tych deklarowanych, czemu pomagają transakcje swapowe, statki-cienie" - mówiła. Polska polityk podkreśliła, że w raporcie wzywa również do położenia silniejszego akcentu na przystępność cenową, poprzez uwzględnienie ryzyka związanego z przystępnością cenową w krajowych ocenach ryzyka.
Kontynuując swoją wypowiedź, europoseł apelowała o realistyczne podejście do problemu bezpieczeństwa dostaw i unikania skrajności. "Importujemy 60 proc. energii. I mimo rożnego rodzaju działań, w zakresie m.in. elektryfikacji, efektywności energetycznej, UE będzie nadal importować w najbliższej przyszłości dość znaczne ilości" - dodała. Dlatego też, jak zauważyła polska polityk, "gaz naturalny stanowi też ważny surowiec dla m.in. przemysłu chemicznego, przemysłu nawozowego". Szydło, przywołując również raport Draghiego, apelowała: "Musimy mieć świadomość, że Europa musi rozwijać swój przemysł, musi się zbroić. Potrzebujemy do tego odpowiedniej ilości energii, paliw, ale musimy też przede wszystkim zdawać sobie sprawę, że gwarancją rozwoju europejskiego przemysłu obronnego, będzie bezpieczeństwo energetyczne Europy".
Szydło jasno podkreśliła, że wznowienie importu rosyjskich paliw nie będzie żadnym win-win solution i "nie zapewni żadnego pokoju". Polska polityk przypomniała o ugodzie monachijskiej z 1938, kiedy to państwa też chciały kupić pokój. Cytując Churchilla, Szydło przypomniała, że "wróciły i bez pokoju i bez honoru". "Osoby mówiące o business as usual z Rosja są bardziej bliskie powtórzenia tego scenariusza" – podsumowała europoseł.
Na koniec swojej wypowiedzi, była premier podkreśliła, ze temat bezpieczeństwa dostaw jest bardzo szeroki. "Tylko klarowny, czytelny raport z jednoznacznymi przekazami będzie liczył się w dyskusji" – zakończyła swoją wypowiedź polska polityk.