Dziś eurodeputowane PiS Elżbieta Rafalska oraz Beata Szydło skierowały do Komisji Europejskiej interpelację, w której pytają o trudną sytuację tłumaczy ustnych "wolnych strzelców". Europosłanki zauważają, że choć KE mówi często o solidarności, to w rzeczywistości wydaje się być głucha na potrzeby niektórych grup zawodowych, w tym wspomnianych tłumaczy.
Eurodeputowane wyjaśniają, że choć Unia Europejska koncentruje się obecnie na walce ze społeczno-gospodarczymi skutkami pandemii koronawirusa, a instytucje w trybie pilnym opracowują i dostosowują instrumenty, mające na celu pomoc osobom dotkniętym bezrobociem oraz ubóstwem, to wysoko wykwalifikowani specjaliści - tłumacze ustni będący tzw. wolnymi strzelcami - pozostają bez realnej pomocy.
"Instytucje europejskie, pomimo licznych skarg i interwencji dotyczących braku tłumaczenia podczas oficjalnych spotkań, w dalszym ciągu anulują tłumaczom kontrakty długoterminowe - często ich jedyne źródło utrzymania" - czytamy w zapytaniu. Polskie europosłanki wskazują, że większość tłumaczy nie jest objęta krajowymi środkami solidarnościowymi, ponieważ są one oparte o dochód podlegający opodatkowaniu krajowemu, podczas gdy wielu z nich pracuje wyłącznie dla instytucji, a zatem płaci podatek unijny.
"Podczas spotkania delegacji negocjacyjnej tłumaczy z przedstawicielami DG SCIC (Dyrekcja Generalna ds. Tłumaczeń Ustnych) i DG LINC (Dyrekcja Generalna ds. Logistyki i Tłumaczeń Ustnych na potrzeby Konferencji) instytucje zaprezentowały rozwiązanie kwestii wsparcia - przyznanie części tłumaczy tzw. „odroczonych kontraktów”, które będą musiały być odpracowane do końca 2020r. Tak więc zaliczka o wartości ok. 1320 EUR miałaby być rekompensatą za utracone dochody" – dodają europosłanki.
W związku z powyższym eurodeputowane pytają, czy zdaniem Komisji Europejskiej, tzw. „odroczone kontrakty” są adekwatnym i solidarnym wsparciem dla tłumaczy. Ponadto posłanki do PE chcą wiedzieć, czy KE przewiduje opracowanie doraźnego instrumentu zapewniającego wsparcie w sytuacjach kryzysowych oraz czy dostrzega problem nieodpowiedniej polityki wielojęzyczności w instytucjach europejskich.