Dziś w Brukseli, podczas posiedzenia Komisji Spraw Zagranicznych PE (AFET), miała miejsce wymiana poglądów na temat wpływu zachodnich sankcji na Rosję dwa miesiące po ich przyjęciu, oceny ich skuteczności i możliwości ich dalszego rozszerzenia. W dyskusji udział wzięli eurodeputowani PiS Witold Waszczykowski oraz profesor Zdzisław Krasnodębski.
Witold Waszczykowski zwrócił uwagę, że skoro AFET dyskutuje nad kolejnym pakietem sankcji to jasne jest, że pięć poprzednich pakietów się nie sprawdziło, a to z kolei oznacza, że polityka unijna nie jest wystarczająca, by powstrzymać rosyjską agresję. „Musimy kontynuować sankcje. Powinniśmy włączyć wszystkie rosyjskie banki i wykluczyć je z systemu SWIFT a także nie dopuszczać do tego, by Rosja mogła sprzedawać swoje paliwo, zwłaszcza ropę” - powiedział.
Były szef polskiego MSZ przestrzegał przed twierdzeniem, że trwająca wojna to tylko wojna Putina, bo jest wojną także Rosjan. „Agresja na Ukrainę jest popierana przez ponad 80% Rosjan. Sankcjami musimy dotknąć sporą część społeczeństwa, które musi zrozumieć i zapłacić cenę za tę agresję, za to, że ją wspiera” - podkreślił eurodeputowany i dodał, że należy wyłączyć te osoby z wszelkich działań w Unii i innych, wspierających Ukrainę częściach świata. „Niestety często tak nie jest bo na ulicach np. Francji, Turcji czy Cypru cały czas można spotkać świetnie bawiących się Rosjan” - podsumował.
Profesor Zdzisław Krasnodębski, wypowiadając się jako wiceprzewodniczący Komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) mówił, że komisja ta jest zaangażowana we wsparcie Ukrainy i będzie robić wszystko, by radziła sobie i przetrwała rosyjską agresję. Jako główne wyzwanie komisji ITRE eurodeputowany wskazał zależność od rosyjskich surowców energetycznych. „Jestem przekonany, że powinniśmy walczyć możliwie szybko o embargo na gaz i ropę, ale niestety brakuje jednomyślności w tej kwestii i prawdopodobnie trochę czasu upłynie, zanim zostanie podjęta taka decyzja” - powiedział.
Europoseł zapewnił jednak, że Unia Europejska poradzi sobie z długoterminowymi konsekwencjami tej wojny, również w sektorze energetycznym. „Trzeba podjąć zewnętrzne działania, by zapewnić bezpieczeństwo energetyczne i wspierać przemysł i gospodarstwa domowe w Unii Europejskiej” - mówił. Polski polityk podkreślił kluczową rolę odgrywaną przez Europejską Sieć Operatorów Elektroenergetycznych Systemów Przesyłowych, która umożliwiła synchronizację i włączenie sieci ukraińskiej i mołdawskiej do europejskiej. „Ważne jest stałe wsparcie wykazywane przez państwa członkowskie, by gaz płynął na Ukrainę, bo kraj ten też potrzebuje gazu i to też trzeba powiedzieć na głos” - stwierdził profesor Krasnodębski i podsumował, że te i wiele innych działań są częścią wielkiego pakietu środków. „Potrójna dywersyfikacja pozostaje naszym głównym celem, który ma doprowadzić do niezależności energetycznej Unii Europejskiej. To jest różnorodność źródeł energii, dostawców, i dróg dostaw” - zakończył eurodeputowany.