W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu odbyła się debata nt. negocjacji handlowych UE–USA. W dyskusji głos zabrali eurodeputowani PiS Anna Zalewska oraz Jacek Ozdoba.
Anna Zalewska podkreśliła, że ze strategicznym partnerem handlowym i gwarantem bezpieczeństwa również Europy należy rozmawiać "z szacunkiem, w duchu partnerstwa i w pełni odpowiedzialności za słowa". "Również za słowa, które padają tutaj" – zaznaczyła. Eurodeputowana stwierdziła, że Komisja Europejska ma dużo do zrobienia, żeby zatrzeć złe wrażenia z kampanii wyborczej w USA, w którą się angażowała. "Pogarda jest zapamiętywana. Od pogardy trzeba się odciąć, by tworzyć atmosferę do dobrych negocjacji i do dobrych umów" – mówiła polska polityk. Jednocześnie, zdaniem Anny Zalewskiej należy "wypytać Komisję Europejską o znajomość raportu Draghiego, który wyraźnie wskazuje, co się dzieje z konkurencyjnością Europy". "Musimy walczyć o swoje, ale pamiętać także o tym, że każdy zasługuje na partnerstwo" - podkreśliła.
Jacek Ozdoba stwierdził, że jeżeli Europa chce być dzisiaj konkurencyjna i konstruktywnie rozmawiać na temat handlu, musi wrócić do korzeni i "wyrzucić do kosza te wszystkie ideologiczne pomysły, które padły w tej Izbie". "Setki godzin dyskusji na tematy, które nie mają później żadnego odzwierciedlenia w dobrych rozwiązaniach dla gospodarki" – zauważył polityk PiS. "»Drill, baby, drill« - tak mówi prezydent Stanów Zjednoczonych. A co robi Europa? Zamykamy przemysł, blokujemy rozwój przedsiębiorstw, dorzucamy dodatkowe podatki, wymyślamy jakieś ideologiczne bzdury czy zakazy rejestracji samochodów spalinowych" – zauważył Ozdoba, wskazując, że tymczasem "Ameryka odżywa i znów zaczyna funkcjonować w sposób normalny". Zdaniem eurodeputowanego EKR, jeżeli Europa chce być konkurencyjna i mieć dobrą wymianę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, to przede wszystkim musi odwołać Ursulę von der Leyen. "Ona dzisiaj ma twarz porażki, a Europa, gospodarka europejska, ponosi obecnie konsekwencje jej błędnej polityki" – podkreślił.