Dziś w Parlamencie Europejskim, w ramach debat nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa, miała miejsce dyskusja dotycząca sytuacji w zakresie praw człowieka w Królestwie Bahrajnu, w szczególności sprawy więźniów skazanych na karę śmierci i obrońców praw człowieka. W debacie głos zabrali europosłowie PiS Ryszard Czarnecki - jako współsprawozdawca - oraz Elżbieta Kruk.
Współautor rezolucji Ryszard Czarnecki mówił, że parokrotnie był w Bahrajnie. "To za mało, by powiedzieć, że znam ten kraj, ale wystarczająco, żeby uznać, że wiem, co się w nim dzieje" - stwierdził. Jak wyjaśnił, widać wyraźne postępy na drodze do demokratyzacji tego państwa. W tym kontekście wspomniał o znacząco większym udziale kobiet partycypujących realnie w strukturach władzy - parlamentu oraz rządu, a także postępy w kwestii edukacji.
Czarnecki zauważył, że nadal pozostaje wiele do zrobienia, ale pochwalił wysiłki na rzecz prowadzenia dialogu z Królestwem Bahrajnu. "Nasza współpraca z tym państwem jest potrzebna, aby pewne wspólne wartości były tam promowane" – podkreślił, dodając, że na polu praw człowieka sytuacja i tak prezentuje się lepiej niż w wielu innych krajach arabskich.
Elżbieta Kruk mówiła, że w lutym tego roku UE i Bahrajn podpisały umowę o współpracy w celu zacieśnienia dialogu politycznego i współpracy w zakresie handlu, badań i innowacji. "Tymczasem sytuacja w zakresie praw człowieka w Bahrajnie pozostaje delikatna" - zauważyła. Eurodeputowana PiS przytoczyła opinię amerykańskiej organizacji pozarządowej Freedom House, która określa Bahrajn jako jedno z najbardziej represyjnych państw na Bliskim Wschodzie od czasów tzw. Arabskiej Wiosny w 2011 r., kiedy to tamtejszy reżim brutalnie stłumił protesty, po czym systematycznie ograniczał prawa polityczne i wolności obywatelskie. Jak dodała, według doniesień więźniowie sumienia są w Bahrajnie poddawani torturom, odmawia się im opieki medycznej, dochodzi do dyskryminacji religijnej wobec więźniów szyickich. Ponadto, wskazała Elżbieta Kruk, w latach 2011-2020 skazano tam na śmierć ok 50 osób. "Nie dziwi brak zainteresowania władz rozwiązaniem gospodarczych i politycznych problemów. To spadek całych dziesięcioleci" - mówiła. Jak dodała, Bahrajn to nie jedyny przykład brutalnych konfrontacji rządzącymi z rządzonymi na Bliskim Wschodzie. "Ale czy próby wpływania na rzeczywistość świata arabskiego przez Zachód to dobry kierunek? Wszak po 10 latach można powiedzieć, że Arabska Wiosna, to również przegrana Zachodu” – stwierdziła.