Z inicjatywy eurodeputowanych PiS Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika, 29 europosłów z 5 grup politycznych wystosowało list do Przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen na temat śledztwa w sprawie prania brudnych pieniędzy przez byłego komisarza ds. sprawiedliwości Didiera Reyndersa. Politycy domagają się w nim powołania specjalnej komisji mającej dokonać przeglądu aktywności służbowych oraz wypracowanych dokumentów przez byłego komisarza ds. sprawiedliwości a także przedstawienia przez szefową KE informacji na temat podjętych przez nią działań wewnątrz instytucji w związku z tym dochodzeniem.
"W ostatnich dniach obywateli Unii Europejskiej zbulwersowały doniesienia prasowe na temat podjęcia czynności procesowych przez belgijską policję, w postaci przeszukań nieruchomości należących do byłego komisarza ds. sprawiedliwości w Komisji Europejskiej, Didiera Reyndersa. Jest on podejrzewany o pranie brudnych pieniędzy przez ponad dekadę, poprzez mechanizm spekulacji losami loterii narodowej .
Jednocześnie, osoba ta pełniła równolegle jedne z najwyższych funkcji w Komisji Europejskiej, będąc odpowiedzialną za kwestie oceny stanu praworządności w całej Unii Europejskiej, jak i wobec poszczególnych państw członkowskich oraz w trakcie swojej kadencji inicjowała szereg, często kontrowersyjnych działań w tym zakresie.
Didier Reynders często uczestniczył w pracach różnych gremiów Parlamentu Europejskiego, prezentując między innymi raporty ws. praworządności oraz okresowe sprawozdania z ich realizacji. Komisarz Reynders w imieniu Komisji Europejskiej formułował wnioski pod adresem instytucji oraz państw członkowskich.
Informacje o śledztwie w sprawie prania brudnych pieniędzy przez Didiera Reyndersa, prowadzone od roku 2023, kładzie się wielkim cieniem na powadze Komisji Europejskiej, ale także wiarygodności Parlamentu Europejskiego, który przyjmował opinie i zalecenia komisarza ds. sprawiedliwości. Autorytet Unii Europejskiej został podważony a zaufanie obywateli do jej instytucji, również Parlamentu Europejskiego, zakwestionowane.
Co więcej, jeszcze przed powołaniem Didiera Reyndersa, belgijskie służby zarzucały mu zaangażowanie w proceder korupcyjny. Sam ten fakt powinien służyć już jako znak ostrzegawczy i wzmocnić czujność Pani Przewodniczącej i całego Kolegium.
W tej sytuacji to na Komisji Europejskiej spoczywa szczególny obowiązek otwartości, transparentności, dynamicznego działania na rzecz wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, a także współpracy ze wszystkimi stronami potencjalnie poszkodowanymi przez działania lub zaniechania byłego komisarza ds. sprawiedliwości KE" – czytamy w liście do szefowej KE.
Eurodeputowani domagają się pilnego powołania specjalnej komisji, mającej dokonać przeglądu aktywności służbowych oraz wypracowanych dokumentów przez byłego komisarza ds. sprawiedliwości, by wykluczyć lub potwierdzić wpływ działalności przestępczej w wykonywanie obowiązków służbowych.
Ponadto żądają, by Przewodnicząca KE wystąpiła do belgijskich służb o przekazanie niezbędnych danych, pozwalających zidentyfikować działania byłego komisarza ds. sprawiedliwości wewnątrz KE oraz w stosunku do państw członkowskich, które mogły być inicjowane lub motywowane jego działalnością, stanowiących przedmiot śledztwa.
"Parlament Europejski, jako instytucja UE z którą były komisarz ds. sprawiedliwości KE aktywnie współpracował, zasługuje na szerokie wyjaśnienia Komisji Europejskiej" – uważają eurodeputowani i apelują także, by Przewodnicząca KE podczas najbliższej sesji plenarnej PE w Strasburgu dniach 16 – 19 grudnia przedstawiła obszerną informację na temat podjętych przez nią działań wewnątrz instytucji w związku ze śledztwem przeciwko byłemu komisarzowi ds. sprawiedliwości KE.
"Pamiętajmy, że już przed powołaniem Didiera Reyndersa na stanowisko komisarza pojawiły się niepokojące doniesienia. Prowadzono nawet postępowanie w sprawie podejrzeń o korupcję. Ataki Reyndersa na Polskę, jego skrajna stronniczość oraz brak otwartości na fakty i rzetelne argumenty mogą nabierać nowego kontekstu. Tym bardziej istotne jest dokładne zbadanie tej sprawy i ścisła współpraca z belgijskimi służbami" – powiedział Mariusz Kamiński.
"Wzywamy Panią Ursulę von der Leyen żeby na najbliżej sesji plenarnej przedstawiła Parlamentowi Europejskiemu szczegółową informację na temat tej afery korupcyjnej. Pamiętajmy o tym, że Pan Didier Reynders był jednym z tych polityków europejskich, którzy atakowali Polskę za rzekome łamanie wolności mediów. W raporcie dotyczącym stanu praworządności w Polsce za 2023 r., którego współautorem był Reynders jako przykład podano zatrzymanie hiszpańskiego, lewicowego dziennikarza Pablo Gonzalesa, a w rzeczywistości rosyjskiego szpiega, którego osobiście witał na płycie moskiewskiego lotniska Władimir Putin. Zatrzymanie tej osoby było potraktowane jako przykład łamania praw człowieka i wolności mediów. Dlatego Komisja Europejska powinna przeprosić Polskę za postawienie przez Komisarza Reyndersa takich zarzutów Polsce" – skomentował Maciej Wąsik.