Dziś w Strasburgu, w trakcie sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się dyskusja na temat potrzeby spójnej strategii dotyczącej stosunków UE–Chiny. W debacie głos zabrali eurodeputowani EKR profesor Zdzisław Krasnodębski, Adam Bielan i Patryk Jaki.
„Ostatnie wizyty przywódców europejskich w Chinach pokazały, że Europa to nie to samo, co instytucje unijne i że Europa jest różnorodna” – powiedział profesor Zdzisław Krasnodębski. Eurodeputowany przekazał, że prezydent Francji, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Minister Spraw Zagranicznych Niemiec zaprezentowali inne wyobrażenia europejskiej strategii. Według polskiego polityka dotychczas, jeśli UE miała strategię, to nie była ona zbyt zadowalająca i sprawiała, że to Europa była słabsza, a Chiny silniejsze.
Jak mówił profesor Krasnodębski, wspólna strategia unijna może być wypracowana tylko wtedy, gdy różne poglądy na temat europejskiej polityki zagranicznej ścierają się ze sobą, a państwa członkowskie, także Francja i prezydent Macron, mają prawo bronić swoich stanowisk. Dlatego, według europosła, wprowadzenie głosowania metodą większości kwalifikowanej byłoby błędem. „Tylko wtedy unikniemy powtórki błędów w strategii wobec Rosji. Niestety wiele z tego, co mówiono podczas tej debaty, przypomina to, co jeszcze kilka lat temu mówiliśmy o tym kraju” – podsumował eurodeputowany.
Adam Bielan mówił, że w ostatnich latach stosunki między UE a Chinami gwałtownie się pogorszyły, co doprowadziło do przyjęcia bardziej realistycznego podejścia, skupiającego się na zaostrzeniu konkurencji gospodarczej i rywalizacji systemowej. „W świetle ostatnich wydarzeń, w tym pandemii COVID-19, sankcji za łamanie praw człowieka i działań Chin wobec wybranych państw członkowskich, UE powinna zwiększyć swoją odporność, zdywersyfikować rynki i zabezpieczyć łańcuchy dostaw” - przekonywał.
Idąc dalej, europoseł wskazał, że należy dążyć do bardziej wyważonego i trwałego podejścia do stosunków UE z Chinami, w oparciu o strategiczne priorytety. „W związku z tym uważam, że istnieje możliwość współpracy w ramach pozytywnej agendy, takiej jak współpraca w zakresie różnorodności biologicznej, zrównoważonego rozwoju i zmiany klimatu. Zaangażowanie to powinno odbywać się na równych warunkach i opierać się na zasadzie wzajemności” – podkreślił Adam Bielan, dodając, że podczas gdy Chiny pozostają konkurentem, partnerem i rywalem systemowym, UE musi dążyć do zmniejszenia swojej zależności od tego kraju, jednocześnie angażując się w konstruktywny dialog.
Patryk Jaki wskazał, że prezydent Macron podpisał w Chinach porozumienie i mówił o autonomii strategicznej Europy, tymczasem UE budowała autonomię strategiczną Europy od lat - z Rosją przeciwko Polsce. „W momencie kryzysu i wybuchu wojny zostawiliście Europę bezradną. Bezradną militarnie, energetycznie i gospodarczo coraz słabszą” - mówił.
Według eurodeputowanego wypychanie Europy ze Stanów Zjednoczonych jest bardzo złym pomysłem. „Ciekawe co Europa, a w szczególności Ukraina, zrobiłaby bez Stanów i bez Polski. Już dawno by upadła i zostałaby z Waszymi żałosnymi hełmami i żarówkami energooszczędnymi, którymi Ukraińcy co najwyżej mogliby rzucać w Rosjan, no i oczywiście długimi stołami z Putinem” - powiedział. Jaki stwierdził, że nie liczy już na refleksję Niemiec i Francji, bo ich pomysły na autonomię Europy i egoizm już wielokrotnie kosztowały ten kontynent zbyt wiele, zaapelował jednak do liderów Europy Środkowej i Wschodniej o przebudzenie. „Jeżeli się nie obudzicie to niedługo autonomię zorganizują Wam Chińczycy i Rosjanie” - podkreślił.