Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, skierowali do Komisji Europejskiej priorytetową interpelację w związku z poważnymi zarzutami, jakie belgijska prokuratura postawiła byłemu komisarzowi UE ds. sprawiedliwości, Didierowi Reyndersowi oraz informacjami o jego powiązaniach z objętym sankcjami bliskim współpracownikiem Putina.
Jak zauważają autorzy interpelacji, z doniesień medialnych wynika, że w grudniu 2024 roku belgijskie służby dokonały przeszukania domu byłego komisarza w związku z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy pochodzących ze sprzedaży dzieł sztuki i antyków. Po kilku miesiącach śledztwa Reynders usłyszał oficjalne zarzuty. W toku odrębnego postępowania badane są również jego powiązania z rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską, bliskim współpracownikiem Władimira Putina, objętym sankcjami m.in. przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone, Kanadę i Nową Zelandię.
Europosłowie Kamiński i Wąsik zwracają uwagę, że Reyndersa i Deripaskę miała łączyć fundacja artystyczna działająca w brukselskiej prestiżowej dzielnicy Uccle, gdzie mieszka Reynders, a Rosjanin posiada liczne nieruchomości. Fundacją kieruje jeden z doradców Reyndersa, gdy pełnił on funkcję komisarza. Z doniesień belgijskich mediów wynika, iż fundacja mogła być finansowana przez osoby powiązane z rosyjskimi kampaniami dezinformacyjnymi.
W pytaniu do Komisji Europejskiej europosłowie Kamiński i Wąsik wyrazili oczekiwanie, że Komisja przedstawi wyjaśnienia w sprawie ewentualnych powiązań byłego komisarza Reyndersa z Olegiem Deripaską, które – jak wynika z raportu belgijskiego urzędu ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy (CTIF), znane były już w 2014 roku. Europosłowie chcą również wiedzieć, czy Komisja posiadała informacje o tym, że fundacja powiązana z Reyndersem mogła być finansowana przez osoby zaangażowane w rosyjskie działania dezinformacyjne.
Ponadto parlamentarzyści dopytywali, czy Komisja zamierza przeprowadzić audyt decyzji i działań Didiera Reyndersa, w tym tych dotyczących Polski. "Państwa, które pozostaje główną przeszkodą dla imperialnych ambicji Rosji, a które w czasie pełnienia przez Reyndersa funkcji komisarza było obiektem nieuzasadnionych ataków z jego strony" – wskazują eurodeputowani dodając, że celem takiego audytu miałoby być ustalenie, czy działania byłego komisarza mogły być inspirowane przez Moskwę.