W Strasburgu podczas ostatniego dnia sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata pt. „Kryptowaluty - potrzeba światowych standardów”. W dyskusji udział wzięli europosłowie PiS Marlena Maląg oraz Waldemar Buda.
Marlena Maląg zauważyła, że Unia Europejska dzięki wprowadzeniu przepisów MiCA stała się globalnym pionierem w regulacji rynku kryptoaktywów, wyzwalając je tak naprawdę z szarej strefy. „Należy docenić fakt, że regulacja MiCA wprowadza obowiązek raportowania, zapewnia mechanizmy kontroli wewnętrznej oraz wymaga separacji aktywów klienta od aktywów dostawców usług kryptowalutowych” - stwierdziła eurodeputowana. Przekazała, że są to podstawy, które zapewniają większą przejrzystość i bezpieczeństwo inwestorów. Nadmieniła, że zabezpieczone są także interesy państw członkowskich spoza strefy euro.
„Choć kryptowaluty nie mają granic, musimy sobie jednak jasno powiedzieć, że różnice między krajami znacząco obniżają atrakcyjność tego rynku i spowalniają jego rozwój” - mówiła polska polityk. W związku z tym przekonywała, że konieczne jest wypracowanie globalnych standardów regulacyjnych. „Unia Europejska - choć jest liderem w tej dziedzinie, musi uważać, by nie przyjąć jak zwykle zbyt restrykcyjnego podejścia, które mogłoby wepchnąć innowacje i inwestycje w bardziej elastyczne rynki spoza Unii Europejskiej” - zauważyła europarlamentarzystka. Przekazała, że choć jeszcze niedawno kryptowaluty ożywiały marzenia części inwestorów o infrastrukturze finansowej niezależnej od banków centralnych, to dziś te marzenia nieco osłabły. Dodała jednak, że kryptowaluty są i będą trwałym elementem globalnej gospodarki.
„Naszym zadaniem jest traktowanie kryptowalut jako narzędzi finansowych, które wymagają odpowiednich regulacji, ale bliskich rynkom tradycyjnym” - przekonywała. Europoseł PiS wskazała, że regulacje te powinny zapewnić bezpieczeństwo inwestorom nie tłumiąc jednocześnie innowacji. „Nie możemy przespać tej rewolucji. Przyszłość rynku kryptowalut wymaga równowagi między ochroną interesów klienta a umożliwieniem przede wszystkim dalszego rozwoju” - apelowała.
„Doregulować, przeregulować i zabić” - mówił Waldemar Buda zwracając uwagę na przesadne działania Unii Europejskiej w wielu kwestiach. Przypomniał, że nadmierne regulacje objęły przedsiębiorców i rolników. Wskazał, że teraz dokładnie tak samo podchodzimy do blockchainu i kryptowalut. „Za chwilę się okaże, że cały świat na tym zarabia, cały świat się rozwija, a my nie traktujemy tego jako szansy, tylko traktujemy to jako zagrożenie” - komentował polski polityk. Poinformował, że choć dzisiaj największe aktywa w kryptowalutach mają Chiny i Stany Zjednoczone, to właśnie Europa zastanawia się, jak to zwalczyć lub ograniczyć.
Europarlamentarzysta przekazał, że już niedługo miliard osób na świecie będzie miało kryptowaluty, a w Polsce posiada je 12 proc. osób w wieku produkcyjnym. „Bardziej boję się przeregulowania ze strony Unii, niż jej braku działań w tej sprawie, bo to pewnie zabije ten rynek i spowoduje, że to nie Europejczycy, ale inni będą na tym zarabiać” - mówił eurodeputowany. Dodał także, że nieprawidłowości trzeba ścigać, ale rozsądnie.
„Próby regulacji rynku kryptowalut w Polsce doprowadziły do tego, że lobbyści ‘obsiedli’ urzędy i instytucje i ciężko cokolwiek zrobić” - poinformował. Europoseł PiS wyjaśnił przy tym, iż taka sytuacja zmierza do tego, „że ci, co mają na tym zarobić, i tak zarobią, a zwykli ludzie, niestety, nie będą mogli inwestować”.