W Brukseli podczas dzisiejszego posiedzenia komisji wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE) miała miejsce wymiana poglądów z Michaelem McGrathem, komisarzem Unii Europejskiej do spraw praworządności, na temat przeciwdziałania obcej ingerencji, dezinformacji i manipulacji w procesach wyborczych, do jakich dochodzi na terenie UE. W imieniu grupy EKR głos w niej zabrali europosłowie PiS Mariusz Kamiński oraz Maciej Wąsik.
"Temat ten jest niezwykle aktualny w świetle tego, co dzieje się w moim kraju w związku z odbywającymi się wyborami prezydenckimi" – stwierdził Mariusz Kamiński, informując, iż w Polsce doszło do afery związanej z nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczej prowadzonej ze środków zagranicznych, co ujawnili dziennikarze śledczy jednego z największych niezależnych portali internetowych.
Polityk PiS wskazał, że przez szereg ostatnich tygodni polskie media społecznościowe, w szczególności Facebook, zalewany były reklamami wyborczymi promującymi kandydata obecnego rządu Rafała Trzaskowskiego i atakującymi jego głównych konkurentów związanych z ugrupowaniami opozycyjnymi, a środki finansowe użyte do wykupu reklam nie pochodziły z oficjalnych funduszy wyborczych.
"Osoby, które tę kampanię zorganizowały, od lat związane są ze środowiskiem rządzącej Platformy Obywatelskiej" – poinformował Kamiński wskazując, że przyznały one, że działały na zlecenie zagranicznego podmiotu - jak wskazują dziennikarze, austriacko-węgierskiej „firmy reklamowej” Estratos, której właściciele milczą na temat rzeczywistego pochodzenia funduszy na nielegalną kampanię.
"Panie Komisarzu, w polskich wyborach prezydenckich doszło już do obcej ingerencji i nielegalnego finansowania kampanii rządowego kandydata Rafała Trzaskowskiego. Wybory kończą się za dwa tygodnie. Nie wiadomo do czego jeszcze gotowi są posunąć się ci ludzie. Niech Pan działa w imię zasad a nie partyjnych interesów!" – apelował polityk PiS.
Maciej Wąsik nawiązał do wypowiedzi komisarza McGratha, który zapowiedział, że nie będzie ingerował w polskie wybory. "To interesujące w kontekście nie tak dawnych ingerencji Komisji w rumuńskie wybory" – przypomniał polityk PiS wskazując, że nikt nie ukrywał, że Komisja naciskała Rumunię na unieważnienie pierwszej tury, która odbyła się parę miesięcy temu. "Jaka jest różnica między tymi sytuacjami i czy Komisja odpowie na list kongresmenów amerykańskich, który został skierowany nie tak dawno do Komisji w sprawie łamania praworządności w Polsce przez rządy Donalda Tuska, w sprawie zagrożeń dla wolności słowa, w sprawie sytuacji w Polsce, gdzie opozycja jest wręcz gnębiona przez rządy Donalda Tuska aresztami, łamaniem prawa, łamaniem konstytucji" – chciał wiedzieć Wąsik.