Dziś w Brukseli podczas posiedzenia Komisji Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) miała miejsce prezentacja programu polskiej prezydencji w Radzie w sferze cyfrowej. W dyskusji z udziałem ministra rozwoju gospodarczego i technologii Krzysztofa Paszyka, sekretarza stanu w ministerstwie cyfryzacji Dariusza Standerskiego i podsekretarz stanu w ministerstwie finansów Małgorzaty Krok głos zabrali europosłowie PiS Piotr Müller oraz Kosma Złotowski.
Piotr Müller pytał ministra Standerskiego o kwestie związane z deregulacją obszaru nowych technologii. "Jest to oczywiście niezwykle ważne, ponieważ w konkurencji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami na rynku sztucznej inteligencji, a także w innych obszarach dotyczących nowych technologii, mamy wiele ograniczeń biurokratycznych" – podkreślił eurodeputowany.
Polski polityk odniósł się do wypowiedzi sekretarza stanu w której ten wspomniał, że "pewnego rodzaju bariery biurokratyczne czy regulacyjne powinny zostać ograniczone". W tym kontekście pytał, jakie konkretnie pomysły ma tutaj polska prezydencja. "Byłoby dobrze zarówno dla Polski, jak i dla całej Europy, gdyby faktycznie wiele z tych barier zostało zlikwidowanych" - zaznaczył.
Eurodeputowany zwrócił się z prośbą o przedstawienie konkretnych propozycji działań w tej kwestii. "Czy macie już w tej sprawie przekonaną Komisję Europejską? Czy pani komisarz Virkkunen zadeklarowała przedłużenie jakiegoś aktu prawnego w tym obszarze?" – dopytywał.
Dariusz Standerski udzielił wymijającej odpowiedzi, nie zawierającej żadnych konkretnych propozycji i pomysłów prezydencji w tym obszarze. Stwierdził ogólnikowo, że ograniczenie nadmiarowych obowiązków sprawozdawczych jest "ważnym celem prezydencji, ale również Komisji Europejskiej". "Polska prezydencja przeprowadzi przegląd regulacji w tym zakresie. Chcemy do tego podejść horyzontalnie, ponieważ w przekonaniu prezydencji wyjmowanie poszczególnych aktów prawnych i incydentalne działanie jest złym rozwiązaniem" – mówił polityk. Wyjaśnił, że będzie przedstawiona horyzontalna propozycja ograniczenia obowiązków sprawozdawczych w obszarze cyfryzacji. W kontekście istniejących regulacji cyfrowych mówił o "konieczności stworzenia sprawnych i całościowych strategii inwestycyjnych".
Kosma Złotowski mówił, że dwa tygodnie temu USA ogłosiły, że decyzją ustępującego prezydenta Bidena, tylko 18 krajów sojuszniczych, w tym 10 państw UE może nadal kupować układy scalone do tworzenia AI bez ograniczeń."Tymczasem Pan Minister roztacza przed nami taką wizję fabryk AI w Unii Europejskiej i że to jest przyszłość naszej gospodarki, a tu zapada taka żelazna kurtyna nad Europą" – zauważył polski polityk.
W tym kontekście pytał ministra Standerskiego o powody takiej niezrozumiałej i krzywdzacej decyzji: "Jakim cudem takie państwa jak Polska i Rumunia, które dzisiaj odgrywają szczególną rolę w polityce USA pod rządami demokratów zostają objęte takimi restrykcjami?".
Sekretarz stanu w ministerstwie cyfryzacji mówił, że "ta decyzja podjęta na koniec kadencji Prezydenta Bidena była niezrozumiała i nie była podjęta na podstawie żadnych faktów lub danych". "Co gorsze taką decyzję podjęto właśnie w ostatnich dniach, żeby nie było już okazji i możliwości odniesienia się od niej, ponieważ po jej podjęciu administracja Prezydenta Bidena po prostu zaczęła się pakować" – stwierdził polityk jednocześnie wyrażając nadzieję, że nowa administracja zweryfikuje "tę nierozsądną i niemającą podstaw w faktach decyzję" podziału Unii Europejskiej. "Natomiast ta decyzja tym bardziej wskazuje na potrzebę europejskiej strategii inwestycyjnej w obszarze sztucznej inteligencji" – stwierdził Standerski i podkreślił, "że to najwyższy czas, żeby również Unia Europejska mogła zawalczyć o swoją autonomię strategiczną w zakresie infrastruktury dla sztucznej inteligencji". "Dlatego tak bardzo oczekujemy strategii AI Apply oraz wspólnego zarządzania, bo dzisiaj mając 27 małych budżetów nie uzyskamy efektu skali, jaki może uzyskać inwestycja na poziomie Unii Europejskiej" - mówił.