Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata nt. sytuacji na Bliskim Wschodzie. W dyskusji głos zabrali europosłowie PiS Arkadiusz Mularczyk oraz Małgorzata Gosiewska.
Arkadiusz Mularczyk zauważył, że "od dekad słyszymy, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest na tyle skomplikowana i pełna niuansów, że osiągnięcie trwałego pokoju jest tam niemal niemożliwe". Stwierdził, że polityka Donalda Trumpa spod znaku „pokoju poprzez siłę” zadała kłam tej tezie i przyniosła efekty "w bezprecedensowym tempie". Podkreślił przy tym, że przywódcy krajów zachodnich muszą zrozumieć jedną zasadę: kraje Bliskiego Wschodu rządzą się innymi prawami i wyznają inne wartości niż zachodnie demokracje. "Dla ajatollahów w Iranie próby ustępstw są dowodem słabości i niezdecydowania, czego wyrazem była fatalna umowa dotycząca kontroli irańskiego programu rozwoju broni jądrowej zawarta pod egidą prezydenta Obamy" – wyjaśnił Mularczyk. Zdaniem europosła PiS gdyby więc na fotelu prezydenta USA zasiadał dziś ktoś inny, perspektywa posiadania przez jeden z najgorszych reżimów na świecie najbardziej śmiercionośnej broni byłaby bardzo realna. "Na szczęście zamiast tego czarnego scenariusza mamy osłabiony Iran i potencjał na poszerzenie liczby członków Porozumień Abrahamowych, za co prezydent Trump zasłużył na Pokojową Nagrodę Nobla" – stwierdził polityk PiS.
Małgorzata Gosiewska podkreśliła, że mówiąc o sytuacji na Bliskim Wschodzie, nie sposób nie wspomnieć o losie chrześcijan, którzy są dziś jedną z najbardziej prześladowanych grup religijnych na świecie. Przypomniała, że w Egipcie i całym regionie dochodzi do brutalnych ataków: podpalane są kościoły, duchowni porywani i mordowani, wierni bici, gwałceni i zabijani za to, że nie wyrzekają się swojej wiary. Wymieniła szereg brutalnych wydarzeń, jakie miały miejsce w ostatnim tylko czasie, jak zamachy w Tancie i Aleksandrii w Egipcie, w których zabito 45 osób podczas mszy w Niedzielę Palmową, atak na autobus pielgrzymów w Minji, w którym 33 chrześcijan zostało zamordowanych strzałami w głowę, czy ostatnia bulwersująca sprawa - odebranie klasztoru św. Katarzyny na Synaju wspólnocie chrześcijańskiej.
"To systemowy, bezwzględny terror i zaplanowana polityka" – podkreśliła Gosiewska wskazując na porażające statystyki. Jak mówiła, na świecie co 6 minut ginie za wiarę jeden chrześcijanin, a Bliski Wschód jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc. "Władze Egiptu patrzą na te zbrodnie przez palce, pozwalając oprawcom działać bezkarnie" – zauważyła Gosiewska podkreślając, że Europa nie może milczeć. "Jeśli wierzymy w prawa człowieka, musimy głośno potępić te prześladowania i domagać się ochrony dla chrześcijan. Milczenie czyni nas współwinnymi tej barbarzyńskiej przemocy!" – zaznaczyła.