Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miało miejsce głosowanie nad udzieleniem absolutorium budżetowego instytucjom UE za rok 2023. Eurodeputowani przyjęli 6 raportów autorstwa polityka PiS, Joachima Brudzińskiego, które wskazały na szereg problemów związanych z przejrzystością, polityką zatrudnienia, procedurami wewnętrznymi i cyberbezpieczeństwem w organach UE.
W debacie poprzedzającej głosowanie wypowiedzieli się eurodeputowani PiS, sprawozdawca Joachim Brudziński oraz Maciej Wąsik.
Joachim Brudziński wskazując na pewne niedociągnięcia związane z przejrzystością, polityką zatrudnienia, procedurami wewnętrznymi i cyberbezpieczeństwem w kontekście wykonania budżetu wyraził poważne obawy związane z niektórymi aspektami funkcjonowania instytucji Unii Europejskiej. Wskazał przy tym na konieczne działania, które należy podjąć.
Po pierwsze, jak mówił, należy zdecydowanie skrytykować narastającą tendencję Komisji Europejskiej do wkraczania w kompetencje państw członkowskich. "Odpowiedzialność za zarządzanie budżetami krajowymi oraz polityki gospodarcze leżą w gestii rządów poszczególnych państw, a nie centralnych instytucji unijnych" - podkreślił sprawozdawca PE przypominając, że Komisja powinna pełnić rolę doradczą i kontrolną, a nie decyzyjną w sprawach, które wymagają uwzględnienia specyfiki narodowych interesów.
"Po drugie, należy wyrazić krytykę wobec Rady Unii Europejskiej, która wykazuje brak zaangażowania w procedurę udzielania absolutorium budżetowego" – zaznaczył europoseł PiS. Wezwał przy tym Radę Europejską i Radę do natychmiastowego wznowienia współpracy z Parlamentem. "Należy rozwiązać tę patową sytuację i umożliwić Parlamentowi skuteczne pełnienie swojej roli nadzorczej. W tym kontekście domagam się, by Rada opublikowała pełne zestawienie swoich wydatków, zwłaszcza na podróże i cele reprezentacyjne, w formacie dostępnym publicznie, aby każdy obywatel Unii mógł mieć dostęp do informacji o wydatkach, które są finansowane z jego podatków" – apelował polski polityk.
Polski polityk zwrócił także uwagę na budzące wątpliwości funkcjonowanie Prokuratury Europejskiej w zakresie efektywności i zgodności z zasadą subsydiarności. "Prokuratura Europejska wkracza w obszary, które leżą w gestii krajowych systemów prawnych, co może prowadzić do konfliktów kompetencyjnych i nadmiaru biurokracji" – zauważył.
"Potrzebujemy wzmocnienia zasad odpowiedzialności i transparentności w ramach Unii Europejskiej, ale także poszanowania kompetencji państw członkowskich. Jedynie w ten sposób będziemy w stanie utrzymać zaufanie obywateli do instytucji unijnych oraz zachować równowagę między integracją a niezależnością" – zaznaczył Brudziński.
Maciej Wąsik odniósł się z kolei do sprawozdania dotyczącego Frontexu przypominając, że jest to agencja powołana w celu wzmocnienia ochrony granic Unii Europejskiej. „I takie powinny być zadania tej służby” - podkreślił. Europoseł PiS zauważył jednak, że agencja ewoluuje i z biegiem czasu coraz mocniej nadreprezentowane są jej działania kryjące się pod pięknie brzmiącym hasłem „ochrona praw podstawowych”. Jak mówił, objawia się to coraz większą rolą, jaką odgrywają we Frontexie tzw. obserwatorzy praw podstawowych. „Frontex ma mandat do ochrony granic, a nie do wytaczania postępowań ofiarnie służącym na granicach funkcjonariuszom Straży Granicznych” - podkreślił Wąsik.
Zaznaczył, że nie może być tak, że obecność Frontexu np. na Litwie, w kraju narażonym na potężny atak hybrydowy ze strony Putina i Łukaszenki, kończy się oskarżeniem władz litewskich przez Biuro Praw Podstawowych Frontexu.
Jak mówił, z jednej strony funkcjonariusze są atakowani przez agresywnych migrantów i służby Łukaszenki, a z drugiej wszczynane są przeciwko nim postępowania przez służby Frontexu. „A migranci posiadający wizy białoruskie powinni niezwłocznie być odsyłani na Białoruś, bo tam ich pobyt jest legalny” - uważa polityk PiS wskazując, że „to nie są uchodźcy, tylko nielegalni migranci, którzy z świadomie łamią nasze prawo, aby w sposób nielegalny dostać się do Unii i korzystać ze świadczeń socjalnych wykorzystując słabość Unii”.
„Działalność Frontexu poza mandatem, nie w ochronie granic, a przeciwko krajowym strażom granicznym, jest nie do zaakceptowania” - podkreślił jeszcze raz polski eurodeputowany apelując, by nie należy udzielać władzom tej agencji rządowej absolutorium.