Podczas pierwszego dnia sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu odbyła się debata dotycząca przywrócenia kontroli na granicach wewnętrznych niektórych państw członkowskich i jej wpływu na strefę Schengen. W dyskusji głos zabrali europosłowie PiS Maciej Wąsik oraz Jadwiga Wiśniewska.
Maciej Wąsik przypomniał, że kryzys migracyjny w Europie rozpoczął się od słynnego »Herzlich Willkommen« kanclerz Niemiec Angeli Merkel w styczniu 2015 r. Zauważył, że wówczas setki tysięcy migrantów rozpoczęło swój „marsz na Niemcy”, ale kiedy przybyło ich zbyt wielu, Niemcy powiedzieli „stop” i oczekiwali że kraje sąsiedzkie włączą się w pomoc. Wyjaśnił, że w związku z tym Niemcy wymyślili pakt migracyjny, „by ich sąsiedzi musieli przyjąć nielegalnych migrantów i zapewnić ich utrzymanie płacąc tym samym za błędy niemieckiej polityki migracyjnej”.
Polski polityk odniósł się również do kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej, który zaczął się w 2021 roku. Zauważył, że państwo polskie rozpoczęło wtedy twardą obronę granicy, choć nielegalni migranci zmierzali nie do Polski, a do Niemiec. „Kiedy budowaliśmy zaporę na granicy, usłyszeliśmy od niemieckiej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że Unia Europejska »nie będzie finansowała drutów kolczastych na granicach«. Dzisiaj to Niemcy zamykają swoje granice” - komentował polski polityk i przekonywał, że to kolejny fatalny błąd. „Trzeba twardo bronić granic zewnętrznych Europy, a nie niszczyć największa zdobycz Unii, jaką jest Strefa Schengen” - apelował. Dodał przy tym, że nielegalnych migrantów należy stanowczo i masowo relokować do krajów ich pochodzenia.
Jadwiga Wiśniewska odniosła się do wypowiedzi obecnej na debacie Ylvy Johansson, unijnej komisarz ds. wewnętrznych. „Wysłuchałam Pani wystąpienia ze zdumieniem, bowiem nie odniosła się Pani do właściwych przyczyn naszej debaty. Dziś powinniśmy dyskutować o tym, że to ci, którzy wywołali kryzys migracyjny, wprowadzili kontrole na granicach” - stwierdziła eurodeputowana. Zauważyła także, że dziś „niemieckie służby, z pogwałceniem prawa, podrzucają do Polski licznych nielegalnych migrantów, przywożą ich na polską stronę, zostawiają pod marketami, pod mostami”.
Wiśniewska przypomniała, że gdy rząd PiSu wielokrotnie przestrzegał przed skutkami nielegalnej migracji - zagrożeniem ekstremizmem islamskim i przestępczością - był nazywany „rasistowskim”. „A to Niemcy dziś wprowadzają kontrole na granicach, dokładnie z tych powodów” - zauważyła eurodeputowana powołując się na słowa niemieckiej minister spraw wewnętrznych, która wprowadzenie kontroli granicznych argumentowała właśnie koniecznością walki z nielegalną migracją. „Proszę Państwa, wywołaliście bardzo głęboki kryzys. Największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa w Unii Europejskiej są Niemcy, które są kreatorem polityki migracyjnej. A pakiet migracyjny jest de facto gaszeniem benzyną pożaru - nie rozwiąże w żaden sposób problemu migracji. Potrzebujemy wzmocnienia zewnętrznych granic Unii Europejskiej” - apelowała polska polityk.