Dziś w Brukseli podczas posiedzenia komisji rolnictwa i rozwoju wsi (AGRI) miało miejsce wysłuchanie publiczne pt.: „60 lat WPR: jak zmieniła się rola Parlamentu Europejskiego”. W dyskusji z udziałem komisarza Janusza Wojciechowskiego wypowiedzieli się europosłowie PiS Krzysztof Jurgiel oraz Zbigniew Kuźmiuk.
Krzysztof Jurgiel odniósł się do nowej perspektywy WPR, która będzie realizowana już od pierwszego stycznia. Jak mówił, Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie przyjęcia projektu Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027. Eurodeputowany przedstawił trzy postulaty, które w jego opinii należy uwzględnić w unijnej polityce rolnej.
Zdaniem polityka konieczne jest zapewnienie silnego i w pełni wspólnotowego finansowania w budżecie unii europejskiej, bo dotychczasowe 0.4 proc. PKB na ten cel to zdecydowanie za mała kwota.
Ponadto, jak mówił, niezbędne są równe warunki konkurencji dla wszystkich rolników w Europie. "Tutaj mówimy o państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które długo były za żelazną kurtyną" - podkreślił.
Wreszcie, jak mówił konieczne jest odejście od historycznych systemów podziału poprzez ostateczne zakończenie procesu wyrównywana dopłat bezpośrednich pomiędzy państwami członkowskimi. "Obecnie łamany jest art. 18 TFUE, a więc jest dyskryminacja obywateli ze względu na przynależność państwową i naruszany jest art. 40 ust. 2, czyli zakaz dyskryminacji między producentami" – wskazał Jurgiel.
Zbigniew Kuźmiuk podzielił się dwiema refleksjami w związku z 60-leciem istnienia Wspólnej Polityki Rolnej. Podkreślił, że w czasie, kiedy Europy Zachodniej przez blisko 40 lat korzystały z dobrodziejstw WPR, kraje za żelazną kurtyną - przyjęte dopiero w 2004 roku do Unii – zdane były na siebie. Jak wyjaśnił, w Polsce miało to charakter np. obowiązkowych dostaw, co oznaczało, że część płodów rolnicy musieli oddawać państwu. "To zróżnicowanie ciągle jeszcze pokutuje i je wyraźnie widać" – zauważył Kuźmiuk.
Polski polityk odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa żywnościowego, podkreślając, że temat ten jest obecnie szczególnie aktualny i ważny. Wskazał, że w związku z rosyjską agresją na Ukrainę widoczny jest wzrost nakładów na bezpieczeństwo militarne, a kraje starają się przeznaczać ponad 2 proc. PKB na zbrojenia. Jak mówił, to samo dotyczy bezpieczeństwa energetycznego po wzroście cen nośników energii. "Natomiast jeżeli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, nakłady na rolnictwo w ramach unijnego budżetu spadają" – zauważył wskazując, że teraz to tylko 0,4 proc. unijnego PKB. "Na to także musimy zwrócić uwagę" – podkreślił.