Dziś w Brukseli podczas posiedzenia komisji rolnictwa i rozwoju wsi (AGRI) miało miejsce wysłuchanie publiczne pt.: „60 lat WPR: jak zmieniła się rola Parlamentu Europejskiego”. W dyskusji z udziałem komisarza Janusza Wojciechowskiego wypowiedział się europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.
Europoseł PiS podzielił się dwiema refleksjami w związku z 60-leciem istnienia Wspólnej Polityki Rolnej. Podkreślił, że w czasie, kiedy Europy Zachodniej przez blisko 40 lat korzystały z dobrodziejstw WPR, kraje za żelazną kurtyną - przyjęte dopiero w 2004 roku do Unii – zdane były na siebie. Jak wyjaśnił, w Polsce miało to charakter np. obowiązkowych dostaw, co oznaczało, że część płodów rolnicy musieli oddawać państwu. "To zróżnicowanie ciągle jeszcze pokutuje i je wyraźnie widać" – zauważył Kuźmiuk.
Polski polityk odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa żywnościowego, podkreślając, że temat ten jest obecnie szczególnie aktualny i ważny. Wskazał, że w związku z rosyjską agresją na Ukrainę widoczny jest wzrost nakładów na bezpieczeństwo militarne, a kraje starają się przeznaczać ponad 2 proc. PKB na zbrojenia. Jak mówił, to samo dotyczy bezpieczeństwa energetycznego po wzroście cen nośników energii. "Natomiast jeżeli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe, nakłady na rolnictwo w ramach unijnego budżetu spadają" – zauważył wskazując, że teraz to tylko 0,4 proc. unijnego PKB. "Na to także musimy zwrócić uwagę" – podkreślił.