W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się przesłuchanie Michaela McGratha, kandydata na unijnego komisarza ds. demokracji, wymiaru sprawiedliwości i praworządności. W dyskusji udział wzięli europosłowie PiS Tobiasz Bocheński, Mariusz Kamiński oraz Kosma Złotowski.
Tobiasz Bocheński poinformował, że Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) podkreśliła potrzebę uszanowania suwerenności prawnej państw członkowskich Unii Europejskiej, zwłaszcza w świetle ‘inflacji’ przepisów prawa europejskiego, które mogą naruszać zakres kompetencji krajowych.
Polski polityk pytał kandydata na komisarza, jaką rolę powinny odgrywać parlamenty narodowe i sądy w ochronie państw członkowskich i ram prawnych przed możliwymi nadużyciami ze strony instytucji UE. „Jakie konkretne kroki podejmie Pan, aby zapewnić zachowanie suwerenności narodowej i respektowanie zasady pomocniczości w prawodawstwie UE w granicach przyznanych mu uprawnień?” - dopytywał również eurodeputowany.
Tobiasz Bocheński zauważył, że mechanizm praworządności, a zwłaszcza jego powiązanie z funduszami UE, jest punktem spornym, szczególnie wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej. „W jaki sposób zagwarantuje Pan, że mechanizm ten będzie stosowany w sposób bezstronny i przejrzysty, oraz zapobiegający ryzyku nadużyć politycznych?” - pytał McGratha. Koordynator EKR w komisji JURI stwierdził także, że wszystkie państwa członkowskie, niezależnie od orientacji politycznej ich rządów, powinny w ramach tego mechanizmu być traktowane równorzędnie. W związku z tym chciał się dowiedzieć, jak Michael McGrath zrównoważy niezbędny nadzór Unii Europejskiej z autentycznym poszanowaniem suwerenności prawnej państw członkowskich.
Michael McGrath stwierdził, że musi być jasność co do tego, jak wygląda podział kompetencji między Unią Europejską a państwami członkowskimi. „Zasada pomocniczości i zasada proporcjonalności są decydujące jeżeli chodzi o podział kompetencji i przepisy zawarte z Traktacie o Unii Europejskiej (TUE) sprawiają, że są one szanowane” - wskazał irlandzki polityk. Nadmienił, że parlamenty krajowe mają wszelkie uprawnienia wynikające z art. 2 Traktatu, żeby gwarantować respektowanie podziału kompetencji.
„Mamy mechanizm wczesnego ostrzegania, który przewiduje, że parlamenty krajowe mogą przygotowywać opinie odnośnie do poszczególnych propozycji legislacyjnych Komisji Europejskiej, procedurę dialogu z parlamentami oraz między sądami krajowymi a Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), co pozwala weryfikować zgodność wszystkich aktów prawnych Unii z jej prawem pierwotnym i zasadą pomocniczości” - zwrócił uwagę na dostępne narzędzia, które mają chronić praworządność.
„Zasadą nadrzędną jest pierwszeństwo prawa europejskiego nad porządkiem prawa krajowego i związane z tym orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, często wydawane na prośbę sądów krajowych. To jest podstawą wszystkiego, co robimy” - komentował polityk.
„Ochrona praworządności jest samym sednem naszej pracy i mogę zagwarantować bezstronność w stosowaniu czegokolwiek ze ‘skrzynki narzędziowej’ na rzecz ochrony praworządności” - przekonywał kandydat na komisarza dodając, że jest gotów do stanowczych działań, ażeby praworządność była szanowana we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Kandydat na komisarza odniósł się także do dorocznego sprawozdania w sprawie praworządności. „Mamy tutaj solidną metodologię Komisji Europejskiej, która bierze pod uwagę wkład ze strony państw członkowskich, społeczeństwa obywatelskiego i wszelkich podmiotów, ale w ostatecznym rozrachunku to Komisja wyciąga końcowe wnioski” - stwierdził i przekazał, że będzie dbał o to, żeby ta praca była w pełni bezstronna.
Mariusz Kamiński zwrócił uwagę na wypowiedź przesłuchiwanego na komisarza kandydata, w której McGrath stwierdził, że sprawozdania na temat praworządności są ważnym narzędziem działania Komisji Europejskiej. „Ja tym sprawozdaniom zarzucam brak obiektywizmu, nierzetelność i skrajne upolitycznienie” - stwierdził. Eurodeputowany przypomniał, ze przez ostatnie lata Polska była bezpardonowo atakowana za rzekome łamanie praworządności. „W sprawozdaniu z 2023 roku koronnym dowodem na to miało być aresztowanie przez polskie służby hiszpańskiego, lewicowego dziennikarza Pablo Gonzaleza” - komentował europoseł PiS. Przekazał, że w rzeczywistości był to Paweł Rubcow - rosyjski szpieg udający dziennikarza, którego po niedawnej wymianie szpiegów osobiście witał na lotnisku Putin. „Czy wyjaśni Pan, jak mogło dojść do zamieszczenia tak kompromitujących błędów w tym sprawozdaniu?” - dopytywał Mariusz Kamiński.
Europarlamentarzysta chciał wiedzieć także czy Michael McGrath jako komisarz zajmie się tym, co tak naprawdę dzieje się teraz w Polsce w zakresie przestrzegania praworządności.
„Czy zajmie się Pan łamaniem praw człowieka, przypadkami stosowania tortur wobec więźniów politycznych w Polsce” - dopytywał i wskazał, że w sprawozdaniu nt. łamania praworządności za rok 2024 nie ma o tym nawet wzmianki.
Michael McGrath przekazał, że tak jak w przypadku wszystkich państw, tak i w przypadku polskich władz, odbędą się rozmowy w sprawie sprawozdania nt. praworządności, by mogły się one ustosunkować do przedstawionych w nim wniosków. „Sprawozdanie nt. praworządności powinno być obiektywne i wiarygodne, oparte na dowodach” - stwierdził kandydat na komisarza. Powtórzył, że Komisja jest gwarantem przestrzegania traktatów, a postanowienia art. 2 TUE muszą być stosowane.
Irlandzki polityk przypomniał, że w maju Komisja zamknęła postępowanie z art. 7 TUE wobec Polski. „Będę wspierać Polskę w zakresie podejmowania odpowiednich działań w celu ochrony praworządności” - przekonywał. Przekazał również, że Komisja będzie nadal monitorować postępy Polski w tym zakresie i informować o tym w ramach procesu dotyczącego praworządności, gdyż wszelkie przepisy muszą być przestrzegane.
Kosma Złotowski pytał irlandzkiego kandydata na komisarza, w jaki sposób planuje uwzględnić problemy jednolitego rynku UE w sprawozdaniu na temat praworządności. Szczególnie chciał wiedzieć, czy sprawozdanie obejmie kwestie deregulacji, usuwania barier administracyjnych i cyfryzacji.
Eurodeputowany zauważył, że rozwój sztucznej inteligencji znacznie przyspieszył i może ona przynieść wiele korzyści dla wymiaru sprawiedliwości, ale także generuje zagrożenia. W związku z tym pytał, w jaki sposób sztuczna inteligencja może wspierać praworządność i sądownictwo oraz czy Michael McGrath planuje sformułować regulacje prawne w tym zakresie.
Polski polityk chciał wiedzieć także, czy po przyjęciu aktu ws. sztucznej inteligencji (AI Act) i dyrektywy w sprawie odpowiedzialności za produkty wadliwe (PLD) kandydat na komisarza widzi potrzebę kontynuowania prac nad dyrektywą w sprawie odpowiedzialności za sztuczną inteligencję.
Michael McGrath odnosząc się do pytania Kosmy Złotowskiego zaznaczył, że sztuczna inteligencja odgrywa ważną rolę w cyfryzacji agendy wymiaru sprawiedliwości i widzi tu wiele szans. Za przykład podał zgłaszanie roszczeń, aby usprawnić procedowanie.
Irlandzki polityk stwierdził, że przy występowaniu barier administracyjnych na jednolitym rynku trzeba sprawdzić, czy w UE stosuje się takie same warunki w przypadku firm, które mają kontakty z innymi państwami. „Firmy prowadzące handel transgraniczny muszą mieć pewność, że odpowiednie umowy będą egzekwowane, a trybunały będą obiektywne, a nie upolitycznione” - komentował McGrath. Wskazał także na konieczność odpowiednich gwarancji i zabezpieczeń, które zapewniają funkcjonowanie jednolitego rynku. „Będę taką perspektywę stosował, i oczywiście będziemy rozwijać te tematy przy okazji następnego sprawozdania nt. praworządności” - zakończył.