W Parlamencie Europejskim w Brukseli odbyło się przesłuchanie Maroša Šefčoviča, kandydata na unijnego komisarza ds. handlu i bezpieczeństwa gospodarczego oraz stosunków międzyinstytucjonalnych i przejrzystości. W dyskusji udział wzięli europosłowie PiS Bogdan Rzońca oraz Patryk Jaki.
Bogdan Rzońca, szef Komisji Petycji, zwrócił się z prośbą do komisarzy i urzędników unijnych wysokiego szczebla o aktywne uczestnictwo w posiedzeniach komisji PETI. Apelował, by na posiedzeniach komisji na pytania posłów i petycjonariuszy odpowiadali oni „jasno i klarownie”. „Jak zamierza pan zaangażować odpowiednich komisarzy w tematy podejmowane w Komisji Petycji” - pytał Šefčoviča przewodniczący PETI. Bogdan Rzońca chciał wiedzieć także, w jaki sposób kandydat na komisarza „zamierza zapewnić uczestnictwo Komisji Europejskiej w posiedzeniach Komisji Petycji na odpowiednim poziomie, tak aby zająć się problemami, na które zwracają uwagę petycjonariusze i pomóc w ich rozwiązaniu”.
Kandydat na komisarza w odpowiedzi na pytania przewodniczącego Komisji Petycji, zobowiązał się do rzetelnego traktowania spraw petycjonariuszy oraz obecności wysokich przedstawicieli na posiedzeniach PETI. Zasugerował, by dzielić petycje w bloki tematyczne, tak by poszczególne posiedzenia komisji PETI dotyczyły jednego tematu, co umożliwi wysłanie na posiedzenie odpowiedzialnego za dany obszar komisarza.
Maroš Šefčovič zwrócił także uwagę na ważne narzędzie, jakim jest specjalny portal naruszeń, w którym potencjalni petycjonariusze mogą sprawdzić, czy to, co chcą zgłosić jest naruszeniem prawa europejskiego i w jakiej mierze. „Pozwala to na bliższy kontakt i lepsze rozwiązanie zgłaszanych problemów” - zauważył.
Patryk Jaki zauważył, że choć kandydat na unijnego komisarza Maroš Šefčovič jest zadowolony z prac Konferencji w sprawie przyszłości Europy, to „prawie połowa Parlamentu Europejskiego i miliony osób w Europie nie była tym zachwycona”. Eurodeputowany pytał Šefčoviča, czy popiera propozycje zmian traktatowych, szczególnie usunięcie głosowania jednomyślnego. Patryk Jaki odniósł się także do zaaprobowanej przez komisarza w poprzedniej kadencji PE zielonej transformacji. „Czy wie Pan, jak wygląda luka ekonomiczna między nami a Stanami Zjednoczonymi i jak bardzo się ona pogłębiła od momentu, gdy Unia zaczęła stawiać na zieloną transformację?” - pytał polski polityk.
„Czy mógłby pan nas zapewnić, że w przypadku przyjęcia porozumienia Mercosur produkty rolne wchodzące na rynek unijny będą przedmiotem tak samo wyśrubowanych restrykcji jak te, które stosuje się wobec farmerów unijnych?” - chciał się dowiedzieć europoseł.
Maroš Šefčovič przypomniał, że już w 2019 roku KE przedłożyła propozycję dotyczącą tego, w których obszarach można odejść od jednomyślności i przejść na głosowanie większością kwalifikowaną. „Ja tą propozycję popierałem i uważam, że to uprościłoby, a przede wszystkim przyspieszyło, proces decyzyjny w Unii” - stwierdził.
Słowacki polityk odnosząc się do zielonej transformacji i sytuacji w USA zauważył, że jest wiele powodów pogłębiania się różnicy w cenach energii. Przypomniał, że to Unia Europejska płaci najwyższą cenę za konsekwencję wojen toczących się blisko naszych granic. „Żadna z wielkich gospodarek światowych nie borykała się z tak ogromnym kryzysem cen energii jak my i stąd też ta różnica w cenach energii między Unią a USA” - zauważył. Wskazał, że jest to różnica od trzech do ośmiu razy większa. „Dlatego musimy dywersyfikować, dekarbonizować, osiągnąć dużo bardziej konkurencyjne ceny energii, bo to właśnie jest jeden z głównych elementów napędzania konkurencyjności gospodarki europejskiej” - przekonywał kandydat na komisarza. Maroš Šefčovič dodał także, że „przepisy fitosanitarne są takie same dla każdego farmera”.