W europarlamencie w Brukseli odbyło się wysłuchanie potwierdzające kandydata na nowego komisarza ds. rolnictwa i żywności Christopha Hansena, w którym głos zabrali eurodeputowani komisji AGRI Waldemar Buda oraz Anna Zalewska.
Waldemar Buda odniósł się do porozumienia handlowego między UE a Mercosurem. „Nie łudźmy się, że zagwarantowanie klauzul lustrzanych da nam szansę na równą konkurencję. Na papierze rzeczywiście wszystko będzie wyglądało pięknie, natomiast ostatecznie Komisja Europejska nie będzie miała narzędzi kontrolowania spełniania wymogów, które będziemy stawiali w tych umowach” - wskazał eurodeputowany. Dodał, że ta umowa jest w sposób oczywisty niekorzystna dla rolnictwa i komisarz ds. rolnictwa i żywności powinien mieć twarde stanowisko w tej sprawie.
Polski polityk stwierdził, że oczekuje od komisarza wyjścia z roli osoby reprezentującej tylko swój kraj, gdyż reprezentuje on potężną dziedzinę rolnictwa, która stanowi 1/3 budżetu Unii Europejskiej. „Musi pan być silnym komisarzem, który będzie się "rozpychał" w wielu sprawach w dyskusji z innymi komisarzami” - apelował Waldemar Buda.
Europoseł PiS nawiązał także do Wspólnej Polityki Rolnej, w której nie rozstrzygnięto jeszcze sprawy finansów na kolejną perspektywę. „Potrzebne jest jak najwięcej środków, a przynajmniej utrzymanie tego, co mamy dzisiaj w WPR” - mówił o swoich oczekiwaniach wobec luksemburskiego kandydata na komisarza Waldemar Buda.
Christophe Hansen stwierdził, że „w porozumieniu z Mercosurem i we wszystkich umowach handlowych powinniśmy zagwarantować, by nasze produkty były rzeczywiście produkowane w Unii Europejskiej, a pozostałe produkty produkowane były na podobnych zasadach i z poszanowaniem unijnych kryteriów”.
Wskazał także, że negocjacje na poziomie Światowej Organizacji Handlu powinny uwzględniać Codex Alimentarius (zbiór przyjętych w skali międzynarodowej norm żywności, praktyk, zaleceń i wytycznych dotyczących bezpieczeństwa i jakości żywności – przyp.red.). „Niezwykle ważne jest, by bronić odpowiedniego i silnego budżetu dla sektora rolnictwa i obszarów wiejskich” - podkreślił kandydat na komisarza i apelował do europarlamentarzystów o wspólną walkę o te środki.
„Jeżeli zostanie pan komisarzem to w pierwsze sto dni zapraszam na granicę polsko-ukraińską, by zobaczył pan prawdę o tym, w jaki sposób liberalizacja handlu i europejskie decyzje wpływają na rynek polski i europejski” - mówiła Anna Zalewska. Zauważyła, że rozgoryczeni rolnicy wyszli na ulice, nie tylko z powodu biurokratyzacji i kolejnych obciążeń, ale dlatego że jest im coraz trudniej. Podkreśliła, ze konieczny jest dialog z nimi, bo „trzeba to bezwzględnie zmienić”.
Anna Zalewska chciała także wiedzieć, jak przyszły komisarz wyobraża sobie objęcie rolnictwa systemem ETS. Nawiązała również do umowy z Mercosurem, wskazując, że luksemburski kandydat na komisarza „mówi o jej podpisaniu z dużym przyzwoleniem, tak jakby podjął już decyzję”.
Kandydat na komisarza ds. rolnictwa i żywności stwierdził, że umowa z Merocsurem niesie za sobą korzyści i problemy. Wskazał przy tym na problem importu mięsa produkowanego inaczej niż w Europie np. w Brazylii, gdzie ostatnio wyszło na jaw, że inspektorzy sanitarni byli od lat korumpowani, a jednocześnie zaznaczył, że z drugiej strony eksport unijnej branży rolno-spożywczej przynosi dużą korzyść.
„Nie powiedziałem, że jestem za unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) w rolnictwie” - przekonywał. Zwrócił przy tym uwagę na postępową środowiskowo Nową Zelandię, która odeszła od systemu ETS w rolnictwie. „Uważam, że ETS w rolnictwie nie jest właściwym rozwiązaniem, bo w wymiarze administracyjnym byłoby to niezwykle trudne” - stwierdził luksemburski polityk. Wyjaśnił, że w UE jest dziewięć milionów gospodarstw - od pół hektara do tysięcy hektarów, i dlatego jest to niewykonalne. „Konsument musiałby za to zapłacić, żywność by podrożała, bo rolnik będzie musiał 'przerzucać' te papiery” - komentował.
Christophe Hansen poinformował, że w lutym był na granicy polsko-ukraińskiej, zna sytuację i ma jej pełną świadomość. „Trzeba przeanalizować autonomiczne mechanizmy handlowe, zwrócić uwagę na to, które działają a które nie, i wyciągnąć wnioski z obecnej sytuacji” - stwierdził. Kandydat na komisarza jednocześnie przyjął zaproszenie eurodeputowanej Anny Zalewskiej na ponowną wizytę na granicy polsko-ukraińskiej i przyjrzeniu się aktualnym problemom, nie tylko rolnictwa, ale generalnie handlu.