Wczoraj w Brukseli, podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego, odbyła się dyskusja na temat obecnej sytuacji politycznej w Gruzji. W debacie z udziałem wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Josepa Borrella Fontellesa głos zabrali eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości: Anna Fotyga, Zdzisław Krasnodębski, Kosma Złotowski oraz Tomasz Poręba.
Anna Fotyga podkreśliła, że od dekad wspiera Gruzję oraz opowiada się za integracją europejską i transatlantycką tego kraju. Jak zaznaczyła, nie zmieniła zdania w tej kwestii. "Niemniej jednak nadszedł czas, żeby wyrazić najgłębsze z możliwych zaniepokojenie" – stwierdziła była minister spraw zagranicznych. Nawiązując do wydarzeń z czerwca 2019 roku, gdy Gruzini tłumnie zaprotestowali przeciwko udostępnieniu rosyjskiemu politykowi mównicy w parlamencie, Anna Fotyga podkreśliła, że od tamtej pory z Tbilisi nieustannie napływają złe wiadomości. "Jedynym wyjątkiem było porozumienie z 8 marca ubiegłego roku pomiędzy opozycją i rządem" – przypomniała polityk. Anna Fotyga mówiła, że najbardziej niepokojące są doniesienia dotyczące niedawnego szturmu sił policyjnych na siedzibę najważniejszej partii opozycyjnej oraz arbitralna decyzja o aresztowaniu lidera opozycji Niki Melii. "Mocno popieram mediację prowadzoną przez Charlesa Michela oraz mocno wspieram pracę Christiana Danielssona, nowo powołanego przez UE mediatora. Wszyscy liczymy, że możliwe jest podjęcie dialogu, który mamy nadzieję doprowadzi do nowych, inkluzywnych wyborów parlamentarnych" – podkreśliła była szefowa polskiej dyplomacji. Anna Fotyga w czwartek będzie gospodarzem konferencji z udziałem wiodących europejskich polityków i amerykańskich ekspertów poświęconej zaangażowaniu Zachodu na Kaukazie Południowym.
Profesor Zdzisław Krasnodębski mówił, że wydarzenia w Gruzji słusznie napawają niepokojem. "To kolejny objaw rosnącej destabilizacji politycznej Kaukazu powodującej niebezpieczeństwo większego uzależnienia tego regionu od Moskwy" - stwierdził. W opinii polskiego polityka Unia jako mediator i uczciwy pośrednik powinna pomóc w przezwyciężeniu tego konfliktu. Ale, jak zauważył, ten kryzys polityczny jest nie tylko rezultatem wewnętrznego sporu pomiędzy władzą a opozycją, ale także efektem niespełnianych przez nas nadziei Gruzinów na integrację ich krajów ze strukturami euroatlantyckimi, z Unią i NATO. Profesor Krasnodębski mówił, że to efekt niekonsekwentnej europejskiej polityki wobec Gruzji, która polega na rozbudzeniu, a potem stłumieniu nadziei na wyrwanie się z rosyjskiej strefy wpływu oraz na członkostwo w strukturach euroatlantyckich. "Czas abyśmy przystąpili do realizowania tych nadziei. To jest najlepsza, choć niełatwa droga do uśmierzenia wewnętrznych konfliktów i do politycznej stabilizacji Gruzji" - apelował.
Kosma Złotowski stwierdził, że Gruzja to jeden z najważniejszych partnerów Unii Europejskiej. "Nasze relacje muszą być oparte na wzajemnym zaufaniu i zrozumieniu" - zaznaczył.
"Kryzys, jaki obserwujemy od kilku miesięcy, budzi nasz niepokój, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że budowanie trwałego systemu demokratycznego to proces delikatny i wymagający współpracy wszystkich partii i sił politycznych" - stwierdził. Złotowski dodał, że bardzo łatwo przez jedną pochopną decyzję zaprzepaścić to co udało się osiągnąć do tej pory.
"Nie chcemy naszych przyjaciół krytykować ani pouczać, ale nie możemy też udawać, że nic się dzieje" - powiedział.
Jak zauważył poseł do PE, wiele z państw członkowskich miało podobne doświadczenia i przechodziło przez podobne kryzysy. "Jesteśmy gotowi aby dzielić się naszą wiedzą i wspierać demokratyczny dialog między rządem, a opozycją" - zapewnił.
Kosma Złotowski podkreślił również, że Gruzini jednoznacznie opowiadają się za państwem nowoczesnym i demokratycznym, które jest integralną częścią świata zachodniego, o czym klasa polityczna i liderzy partyjni w Tbilisi powinni pamiętać .
Tomasz Poręba mówił, że Gruzja od lat pod wieloma względami była przodującym krajem wśród wszystkich państw Partnerstwa Wschodniego. "Poparcia ze strony obywateli dla pronatowskiego i proeuropejskiego kursu, rozwoju i poziomu świadomości społeczeństwa obywatelskiego, czy wreszcie prędkości i głębokości reform, w tym tych związanych z przemianami demokratycznymi" - wskazywał. Jednak, jak zauważył Poręba, choć aspiracje i dążenia Gruzinów nie uległy zmianie, wygląda na to, że zaangażowanie rządzącej partii Gruzji w tej dziedzinie zdecydowanie zmalało. Jak wyjaśnił, obserwujemy kolejny już powyborczy kryzys polityczny z bardzo podobnym scenariuszem obejmującym wykorzystanie narządzi administracyjnych, nacisków przedwyborczych, uciszania mediów opozycyjnych i aresztowania ważnych członków partii opozycyjnych. "Brak współpracy między rządzącą kolacją a opozycją to rzecz normalna w każdym państwie i nie powinniśmy się temu dziwić i do tego wtrącać, bo to wewnętrzna sprawa Gruzinów. Jednak aresztowania przywódców opozycji, rajdy policji na siedzibę partii czy aresztowanie osób wspierających opozycyjne media, daleko wykraczają poza demokratyczne normy i naszym obowiązkiem, jako partnerów i przyjaciół Gruzji, jest głośne ostrzeżenie przed dalszą drogą w tym kierunku" - apelował.