Dziś w Strasburgu podczas trwającej sesji plenarnej Europarlamentu, odbyła się debata dotycząca roli rolników w transformacji ekologicznej i odporności sektora rolnego. Głos w dyskusji zabrał europoseł PiS Krzysztof Jurgiel.
Krzysztof Jurgiel, podkreślając ważną rolę rolników w transformacji ekologicznej, wymienił zadania, które przeciętny rolnik będzie musiał realizować w kolejnych latach.
Eurodeputowany zwrócił uwagę na wzmocnioną warunkowość dla otrzymania dopłat bezpośrednich. Wyliczając dalej, polski polityk mówił, że rolnicy będą musieli zredukować średnio o połowę wykorzystanie pestycydów i nawozów sztucznych, uwzględnić ochronę krajobrazu, poprawić swoje praktyki gospodarowania zasobami wodnymi, pozbyć się klatek hodowlanych i zadbać o niskoemisyjną działalność. Europoseł PiS podkreślił, że na realizowanie tych działań wpłynie znacząco zmniejszenie budżetu Wspólnej Polityki Rolnej i dodał, że należy uwzględnić także skutki Brexitu, pandemii COVID, wojny na Ukrainie i kryzys na rynkach energii.
Były minister rolnictwa pytał obecnych na sali polityków, czy są w stanie, choćby w przybliżeniu, podać ocenę skumulowanych skutków transformacji. „Obym był złym prorokiem, ale w ten sposób zamiast „odporności” budujemy sobie raczej katastrofę w postaci masowego odpływu zasobów ludzkich z rolnictwa w ciągu kolejnej dekady oraz przenoszenia produkcji rolnej do państw trzecich” - zakończył Jurgiel.