W Parlamencie Europejskim w Brukseli miało miejsce wysłuchanie publiczne kandydatki na komisarza ds. gotowości i zarządzania kryzysowego Hadji Lahbib. W dyskusji udział wzięła koordynator EKR w Komisji Rozwoju PE (DEVE) Małgorzata Gosiewska.
„Choć mówiła Pani wiele o losie ludności cywilnej w obliczu trwających konfliktów zbrojnych, to Pani podróż na okupowany przez Rosję ukraiński Krym absolutnie podważa wiarygodność Pani oświadczeń” - komentowała Małgorzata Gosiewska. Przypomniała, że Hadja Lahbib wjechała tam od strony Rosji i na rosyjskiej wizie. „To było rażące złamanie prawa ukraińskiego i faktyczne uznanie rosyjskiej agresji” - stwierdziła eurodeputowana. Koordynator EKR w Komisji DEVE zwróciła uwagę, że kandydatka na komisarza Hadja Lahbib nie upominała się o prawa prześladowanych, zastraszanych i torturowanych w więzieniach ukraińskich Tatarów.
Małgorzata Gosiewska odniosła się także do wypowiedzi belgijskiej polityk na temat praw kobiet. W tym kontekście pytała: „Co z prawem do życia malutkich dziewczynek brutalnie zabijanych w łonie swoich matek? Czy ich prawa Pani nie interesują, bo ważniejsze jest prawo kobiety do zabicia, niż prawo do życia?”- dopytywała polska polityk.
Hadja Lahbib nie odniosła się do pytania europoseł Gosiewskiej dotyczącego jej rosyjskiej wizy, i wymijająco stwierdziła, że jest to "powrót do debaty, która toczyła się intensywnie w parlamencie belgijskim półtora roku temu i zakończyła się wotum zaufania dla rządu". „Dzięki tej ważnej debacie parlamentarnej nauczyłam się potrzeby utrzymywania bliskich stosunków, jasnej, przejrzystej komunikacji i w tym właśnie duchu widzę moją współpracę z Parlamentem Europejskim” - podsumowała Lahbib.