W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata dotycząca bezpośredniego ryzyka dalszych represji stosowanych przez reżim Łukaszenki na Białorusi.
W imieniu grupy EKR w dyskusji wypowiedziała się przewodnicząca delegacji ds. stosunków z Białorusią PE Małgorzata Gosiewska.
Eurodeputowana PiS powiedziała: „Dziś, w sercu Europy musimy powiedzieć głośno: Białoruś to krwawiąca rana Europy!”. Gosiewska wspomniała o przetrzymywanych w niewoli kobietach - Wiktorii Kulszy więzionej od 1605 dni, Volhi Majorawej – od 1544 dni i Alonie Hnauk – od 1172 dni. „Te kobiety nie są więźniarkami – to zakładniczki reżimu Łukaszenki!” - podkreśliła.
Gosiewska przedstawiła szczegółowo dramatyczną sytuację, w jakiej znalazły się kobiety. „Wiktoria Kulsza umiera na naszych oczach. Przechodzi piekło tortur! Próby samobójcze, głodówki, wyniszczenie jej organizmu i psychiki. Administracja kolonii przekształciła więzienie w obóz koncentracyjny XXI wieku” - przekazała eurodeputowana. Jak mówiła, Volha Majorawa, mimo że traci wzrok, to odmawia się jej leczenia. „Reżim uznał ją za „terrorystkę”, aby móc powoli ją uśmiercać” - dodała.
„Alona Hnauk z kolei nie wie, że jej dzieci uciekły przed prześladowaniami. Odcięta od świata, brutalnie eksploatowana, pozbawiona godności” - mówiła Małgorzata Gosiewska.
Polska eurodeputowana przypomniała także o Andrzeju Poczobucie, polsko-białoruskim dziennikarzu, więźniu sumienia, który zamknięty jest w kolonii karnej o najostrzejszym rygorze i poddawany psychicznym i fizycznym represjom, „tylko za to, że jest głosem prawdy”.
„Europa musi działać natychmiast!” - apelowała Gosiewska podkreślając, że każdy dzień zwłoki to kolejne ofiary łukaszenkowskiego terroru. „Żądamy natychmiastowego uwolnienia więźniów politycznych! Żądamy sankcji, żądamy izolacji reżimu! Musimy walczyć – o prawdę, o wolność, o życie tych, którzy dziś są zakładnikami Łukaszenki!” - wzywała eurodeputowana PiS.