W europarlamencie w Strasburgu w trakcie sesji plenarnej miała miejsce debata nt. potrzeby zapewnienia pluralizmu demokratycznego, wzmocnienia uczciwości, przejrzystości i polityki antykorupcyjnej w UE, w której głos w imieniu grupy EKR zabrał eurodeputowany PiS Mariusz Kamiński. Polski polityk mówił, że "establishment europejski nauczył się działać w cieniu, poza realnym nadzorem obywateli, w atmosferze bezkarności".
"Opinia publiczna kolejny raz zbulwersowana jest informacjami dotyczącymi afer korupcyjnych związanych z instytucjami unijnymi. Tym razem mamy do czynienia z nielegalnym lobbingiem na rzecz chińskiej firmy Huawei" - mówił Kamiński. Jak zauważył, tak jak w przypadku wcześniejszych afer – zamiast rzetelnej informacji i propozycji konkretnych rozwiązań na przyszłość – w PE jest "ogólnikowa debata o niczym".
"Establishment europejski nauczył się działać w cieniu, poza realnym nadzorem obywateli, w atmosferze bezkarności" - stwierdził eurodeputowany.
Przypomniał, że niedawno szefowa Prokuratury Europejskiej poinformowała, że raport OLAF dotyczący udziału w aferze katarskiej wysokiego urzędnika Komisji Europejskiej był przed nią ukrywany, a urzędnik ten, mimo dostępnych dowodów, nadal pracuje w instytucjach unijnych.
Ponadto, jak mówił Kamiński, Komisja Europejska dalej milczy na temat zarzutów prania brudnych pieniędzy przez komisarza Reyndersa, do czego miało dochodzić podczas sprawowania przez niego funkcji.
"Jego następca, komisarz McGrath, publicznie mówił o potrzebie stworzenia strategii antykorupcyjnej Unii Europejskiej. Jednak poza hasłem, o założeniach strategii nie wiemy nic" - zauważył europoseł. Zdaniem Kamińskiego trwające prace nad tzw. dyrektywą antykorupcyjną nie rozwiążą problemu korupcji w instytucjach unijnych, ponieważ dyrektywa adresowana jest do państw członkowskich.
W jego opinii można jednak za pomocą prostych rozwiązań zwiększyć przejrzystość działań Komisji Europejskiej.
"Wprowadźmy jawne, szczegółowe, składane pod rygorem odpowiedzialności karnej oświadczenia majątkowe dla komisarzy oraz wysokich rangą urzędników unijnych. Niech pokażą obywatelom, jaki mają majątek i jakie są źródła jego pochodzenia. Dość korupcji w Brukseli! Czas działać" - apelował polityk PiS.