Dziś w Brukseli podczas posiedzenia komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE (LIBE), miała miejsce debata z udziałem Michaela O'Flaherty’ego, komisarza Rady Europy ds. praw człowieka, w której głos zabrał europoseł Mariusz Kamiński.
Mariusz Kamiński zgodził się ze słowami O'Flaherty’ego, "że prawa człowieka nie mogą być przeoczane". „Dlatego mam do Pana podstawowe pytanie: dlaczego nie dostrzega Pan, co od półtora roku dzieje się w moim kraju, w Polsce? Na pana oczach powstaje brutalny reżim łamiący zasady praworządności i prawa człowieka” - mówił eurodeputowany PiS.
Zdaniem polskiego polityka, „to jest sytuacja niebywała, że w centrum Europy, w państwie członkowskim Rady Europy, znowuż wraca - jak za czasów dyktatury komunistycznej - problem więźniów politycznych i stosowania wobec nich tortur”.
"Panie Komisarzu, czy zapoznał się Pan ze skargami procedowanymi obecnie w Europejskim Trybunale Praw człowieka w Strasburgu dotyczącym stosowania tortur w moim kraju?" - dopytywał europoseł. „Ma Pan obowiązek obrony praw obywateli Europy niezależnie od ich poglądów politycznych” - zwrócił się do komisarza Kamiński.
Polski polityk odniósł się także do jednego z priorytetów pracy komisarza, jakim jest obrona niezależności mediów. „Czy zna Pan sytuację niezależnych mediów w Polsce? Czy wie Pan, że media opozycyjne nie są dopuszczane na konferencje prasowe przedstawicieli władzy?" - dopytywał europoseł, podkreślając, iż miało to także miejsce podczas tak kryzysowych sytuacji, jak powódź.
Mariusz Kamiński zachęcał komisarza Michaela O'Flaherty’ego do ścisłej współpracy z polskim Rzecznikiem Praw Obywatelskich, którego raporty są głęboko niepokojące. „Niech pan nie zamyka oczu, prawa człowieka dotyczą wszystkich obywateli, niezależnie od ich poglądów politycznych” - apelował Mariusz Kamiński.