W Strasburgu podczas sesji plenarnej PE i debaty na temat raportu Europejskiego Banku Centralnego za 2025 rok eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Marlena Maląg ostro skrytykowała kierunek działań EBC, wskazując na odejście banku od traktatowej niezależności i wchodzenie w obszar polityki oraz ideologii.
"Często słyszymy o traktatowej niezależności Europejskiego Banku Centralnego. O jego rzekomej apolityczności. O »świętej« autonomii. Ale czy ta świętość jest dziś szanowana? Nie" – podkreśliła europosłanka.
Zdaniem Marleny Maląg EBC coraz częściej angażuje się w projekty o jednoznacznym charakterze politycznym, takie jak forsowanie cyfrowego euro, realizacja zielonej agendy z pominięciem realiów gospodarczych i społecznych oraz wywieranie presji na państwa członkowskie w celu rezygnacji z własnych walut.
"Widzimy EBC jako narzędzie federalistycznego projektu, który ingeruje w decyzje dotyczące suwerenności narodów – tego, kto kontroluje pieniądz i kto ponosi konsekwencje błędów" – zaznaczyła.
Eurodeputowana zwróciła uwagę, że decyzje EBC mają bezpośredni wpływ na codzienne życie obywateli Unii Europejskiej.
"Podwyższanie lub utrzymywanie wysokich stóp procentowych to nie abstrakcja z raportu rocznego. To raty kredytów młodych rodzin, upadające małe firmy, wybór między wakacjami a opłaceniem rachunków za energię" – mówiła.
Marlena Maląg przypomniała również słowa byłego prezesa EBC Mario Draghiego o przejściu Unii Europejskiej „od konfederacji do federacji”, wskazując, że obecne działania banku centralnego wpisują się w ten kierunek.
"Musimy jak mantrę powtarzać: niezależność to stabilność. Pieniądze nie lubią polityki. Historia pokazuje, że ręczne sterowanie pieniądzem zawsze kończy się źle – szczególnie wtedy, gdy staje się on narzędziem ideologii i centralizacji" – podkreśliła.
Na zakończenie europosłanka PiS zaapelowała o powrót do podstawowej misji Europejskiego Banku Centralnego. "Potrzebujemy EBC naprawdę niezależnego. Nie zielonego. Nie federalistycznego. Nie ideologicznego. Tylko banku centralnego realizującego swoje zadania – a nie cele polityków i lobbystów" – podsumowała.