Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego odbyła się dyskusja nad petycją dotyczącą sytuacji pracowników zatrudnianych na podstawie umów cywilno-prawnych w Polsce. Głos w tej sprawie zabrała eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Marlena Maląg, dziękując autorce petycji za podjęcie ważnego społecznie tematu.
Europosłanka podkreśliła, że umowy cywilno-prawne, choć pierwotnie miały pełnić funkcję elastycznego narzędzia na rynku pracy, w praktyce często wykorzystywane są jako sposób na omijanie tradycyjnego stosunku pracy. „Nadużycia dotyczą przede wszystkim ludzi młodych, którzy w wieku 20 lat nie myślą jeszcze o emeryturze czy konsekwencjach choroby” – wskazała.
Marlena Maląg przypomniała, że rząd Prawa i Sprawiedliwości podejmował działania mające ograniczyć negatywne skutki takich umów, m.in. poprzez rozszerzenie minimalnego wynagrodzenia na umowy zlecenia, co przełożyło się na wzrost zarobków. "Prowadzono również prace nad ich pełnym oskładkowaniem, aby zapewnić pracującym na ich podstawie większe bezpieczeństwo socjalne" – dodała.
Odnosząc się do działań obecnego rządu, eurodeputowana zaznaczyła, że mimo uwzględnienia okresów pracy na umowach cywilno-prawnych w stażu pracy, realnych zmian poprawiających sytuację pracowników jest niewiele. „W obliczu masowych zwolnień w Polsce i łamania praw pracowniczych, jak w przypadku Poczty Polskiej, nie spodziewam się radykalnej poprawy w najbliższym czasie” – powiedziała.
W imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Marlena Maląg zwróciła się do komisji o pozostawienie petycji otwartej oraz przekazanie jej do Komisji Zatrudnienia i Spraw Socjalnych (EMPL), która jest właściwa do dalszych prac w tej sprawie.