Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata dotycząca zakazu powszechnej sprzedaży podtlenku azotu. W dyskusji głos zabrała eurodeputowana Prawa i Sprawiedliwości Marlena Maląg, która zwróciła uwagę na rosnący problem jego rekreacyjnego używania, szczególnie wśród młodych ludzi, oraz na poważne konsekwencje zdrowotne związane z tym zjawiskiem.
Europosłanka podkreśliła, że uzależnienia często zaczynają się w sposób pozornie niewinny. "Uzależnienia rzadko zaczynają się dramatycznie. Najczęściej zaczynają się niewinnie – od ciekawości, od jednej imprezy, od balonu przekazywanego z ręki do ręki. Tak zaczyna się historia wielu młodych ludzi z podtlenkiem azotu" – powiedziała.
Jak zaznaczyła, przekonanie, że jest to jedynie nieszkodliwa forma zabawy, często prowadzi do poważnych konsekwencji.
"A potem przychodzi brutalna rzeczywistość: uszkodzenia układu nerwowego, problemy z chodzeniem i równowagą, zatrucia, wypadki drogowe, a nawet śmierć" – podkreśliła.
Marlena Maląg zwróciła uwagę na dane wskazujące na szybki wzrost rekreacyjnego używania podtlenku azotu w wielu krajach Unii Europejskiej. Jak przypomniała, Europejska Agencja ds. Narkotyków alarmuje o narastającej skali tego zjawiska.
Europosłanka przytoczyła również przykłady z państw członkowskich. We Francji ponad połowa zgłoszonych przypadków zatruć związanych z podtlenkiem azotu dotyczyła poważnych problemów neurologicznych. Z kolei w Niderlandach w ciągu zaledwie dwóch lat leczono dziesiątki młodych ludzi z powodu uszkodzeń rdzenia kręgowego, a liczba incydentów drogowych związanych z używaniem tego gazu wzrosła o 80 procent.
"To tysiące konkretnych historii młodych ludzi, którzy jeszcze chwilę wcześniej byli przekonani, że to tylko zabawa" – zaznaczyła.
Europosłanka podkreśliła, że podtlenek azotu ma swoje ważne zastosowanie w medycynie, jednak nie powinien być łatwo dostępny do celów rekreacyjnych.
"Wszystko w życiu ma swoje miejsce. Podtlenek azotu również – ale w medycynie, w anestezjologii. Tam łagodzi ból i ratuje zdrowie. Nie może trafiać na ulice i do rąk nastolatków" – powiedziała.
Zdaniem Marleny Maląg zakaz sprzedaży podtlenku azotu osobom prywatnym jest rozwiązaniem rozsądnym i proporcjonalnym, które pozwala zachować dostęp do niego w medycynie i przemyśle, jednocześnie ograniczając nadużycia.
"Wolność oznacza także odpowiedzialność. Naszym obowiązkiem jest chronić zdrowie i życie młodego pokolenia Europejczyków" – podsumowała europosłanka.