W Strasburgu podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego miała miejsce debata pt. „Sprostanie wyzwaniom demograficznym w UE – wdrożenie zestawu narzędzi demograficznych na 2023 rok”. Głos w niej zabrała europoseł PiS Marlena Maląg.
„Stoimy w obliczu demograficznego tsunami” - stwierdziła Marlena Maląg. Przekazała dane ekspertów, którzy ostrzegają, że od 2026 roku liczba ludności Unii Europejskiej zacznie maleć, a w niektórych państwach ten spadek może nawet sięgać 30 procent. Wskazała również, że w ciągu 25 lat populacja Afryki zwiększy się o 1,3 mld osób, co jeszcze mocniej nasili presję migracyjną na Europę. „Komisja Europejska musi się ocknąć i podjąć adekwatne działania do potrzeb, a nie forsować rozwiązania iluzoryczne i pozbawione sensu” - apelowała polska polityk. Zauważyła, że zamiast wspierać rodziny i tworzyć warunki do wzrostu liczny urodzeń, forsujemy równościowe agendy oraz przepisy bez znaczenia dla demograficznej przyszłości. Stwierdziła, że otwarcie granic dla migrantów nie rozwiąże problemu, a wręcz go pogłębi. „Jeśli nie podejmiemy szybkich działań, to Europa stanie się słaba i niekonkurencyjna” - przekazała. Przypomniała, że w Polsce za rządów Prawa i Sprawiedliwości przyjęto strategię demograficzną i powołano również Pełnomocnika Rządu do spraw Polityki Demograficznej. Z przykrością stwierdziła, że dziś ta strategia nie jest nierealizowana. „Czas na zmianę polityki! Nie jutro, nie za miesiąc - a teraz, zanim będzie za późno” - wzywała europarlamentarzystka.