W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu odbyła się debata ws. zachęcania do kształcenia i szkolenia zawodowego w dobie zmian na rynku pracy. W dyskusji wypowiedziała się eurodeputowana PiS Marlena Maląg.
Polska polityk wskazała, że zarówno małe firmy, jak i wielkie korporacje mierzą się z problemem niedoboru pracowników i kompetencji. Jak dodała, chwilę wcześniej odbyła się debata dotycząca problemów w kontekście sektora opieki, ale, jak przekonywała, problem dotyczy wielu branż.
Zauważyła, że w przeszłości wyuczony zawód dawał pracę na całe życie, dziś natomiast przez całe życie musimy uczyć się nowych zawodów. "To efekt dynamicznej cyfryzacji, walki o konkurencyjność i jak największy wzrost gospodarczy. To również efekt zmian demograficznych" - wskazała.
Jednocześnie, zauważyła Maląg, Komisja Europejska wysyła sprzeczne sygnały. Jak mówiła, transformacja ekologiczna miała tworzyć nowe miejsca pracy, a w przemyśle motoryzacyjnym obserwujemy masowe zwolnienia.
"Zielony Ład miał być lekiem na europejskie problemy, a może stać się podstępną chorobą wyniszczającą gospodarki Starego Kontynentu" – podkreśliła.
Mówiąc, że Unia Europejska już teraz nie radzi sobie z niedoborem pracowników i kluczowych kompetencji, eurodeputowana PiS zastanawiała się, jak poradzi sobie, gdy wejdą w życie nowe ekologiczne regulacje.