W Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu odbyła się debata pt. „Opodatkowanie osób najbogatszych, aby położyć kres ubóstwu i zmniejszyć nierówności: poparcie UE dla wniosku kraju przewodniczącego grupie G20”. W dyskusji głos zabrała eurodeputowana PiS Marlena Maląg.
Marlena Maląg mówiła, że koncentracja bogactwa w kręgu coraz węższej grupy jest powodem do niepokoju. Poinformowała, że według wyliczeń Oxfamu najbogatszy 1 proc. ludzkości w ciągu ostatniej dekady zgromadził 42 biliony dolarów nowego majątku, czyli 34. razy więcej niż najuboższe 50 proc. populacji. „Większość obecnych systemów podatkowych nie jest sprawiedliwa społecznie” - stwierdziła polska polityk. Wyjaśniła, że bazuje na opodatkowaniu pracy i konsumpcji zamiast na majątku, co prowadzi do wypaczenia naturalnego oczekiwania, by to bogatsi, a nie biedniejsi, ponosili większe i proporcjonalne do ich majątku obciążenia fiskalne. „Jednym z głównych powodów słabszych inwestycji w Unii Europejskiej są wysokie podatki i klimat nieprzychylny dużemu kapitałowi” - kontrargumentowała europoseł PiS. Dodała przy tym, że to nie przypadek, że spośród 20 największych światowych przedsiębiorstw, aż 16 to przedsiębiorstwa amerykańskie, a tylko 2 to przedsiębiorstwa europejskie. Eurodeputowana wyjaśniła, że „podobna rzecz się ma oczywiście do najbogatszych i usiłując bardziej opodatkować ich majątki tylko zniechęcimy inwestycje, których tak potrzebujemy, a wątpliwym jest, że coś zyskamy”.