Dziś w Strasburgu w czasie trwającej sesji plenarnej Parlamentu europejskiego miała miejsce debata dotycząca sprawozdania w sprawie europejskiego semestru na rzecz koordynacji polityki gospodarczej za 2025 rok. W dyskusji głos zabrała eurodeputowana PiS Marlena Maląg.
Marlena Maląg przypomniała, że europejski semestr miał zapewnić stabilność finansową i koordynować politykę gospodarczą. "Jednak efekty są rozczarowujące" – stwierdziła eurodeputowana wskazując na brak skuteczności i właściwego rozpoznania potrzeb. Mówiła, że brak skuteczności jest konsekwencją ideologicznego podejścia. "Zielone ambicje doprowadziły do recesji i wydrenowały przestrzeń fiskalną" - dodała. Jak wskazała, dług publiczny wielu państw przekracza 60 proc., a niekiedy 100 proc. PKB. "Zwiększenie władzy Komisji i centralne planowanie to nie odpowiedź na bolączki" – stwierdziła Maląg. Eurodeputowana PiS zauważyła, że zamiast wspierać kolejne inicjatywy, "blokuje się i utrudnia". W tym kontekście wspomniała o sytuacji europejskiego przemysłu motoryzacyjnego, który "zderzył się ze ścianą Zielonego Ładu". Jak dodała, chaotyczna i kosztowna transformacja podniosła koszty, wypychając innowacje z Europy. "Dziś ze światowego lidera innowacji staliśmy się klientem stojącym w kolejce po amerykańskie i chińskie technologie" – mówiła Maląg dodając, że "w taki sposób wielkiej Europy nie zbudujemy". "Narzućmy sobie zdrowy rozsądek. Dopiero wtedy zaczniemy być skuteczni" – apelowała.