Dziś w Strasburgu podczas sesji plenarnej europarlamentu miała miejsce debata dotycząca planu działania na rzecz przemysłu motoryzacyjnego. Głos w dyskusji zabrała eurodeputowana PiS Beata Szydło.
Beata Szydło stwierdziła, że europejska branża samochodowa jest ofiarą Zielonego Ładu. „To dla nas wszystkich jest tutaj oczywiste” - dodała. Mówiła, że jednocześnie dziś w Parlamencie Europejskim toczy się dyskusja, w jaki sposób uratować miejsca pracy i nie dopuścić do tego, żeby Europejczycy byli wykluczeni komunikacyjnie. „Mrzonki o tym, że ludzi będzie stać na zakup drogich elektrycznych samochodów możemy włożyć między bajki” - stwierdziła eurodeputowana dodając, że w efekcie polityki klimatycznej wiele tysięcy ludzi będzie pozbawionych możliwości przemieszczania się. Z drugiej strony, dodała Szydło, trwa dyskusja o miejscach pracy, gdyż praktycznie każdego dnia pojawiają się informacje o tym, że kolejne zakłady dokonują zwolnień pracowników. "Ale my dzisiaj zastanawiamy się co zrobić, żeby ten Zielony Ład dalej kontynuować i jeszcze ratować branżę samochodową, która jak wiemy i tak będzie zniszczona, bo projekt Zielonego Ładu prowadzi do katastrofy gospodarczej i konkurencyjnej" – mówiła polska eurodeputowana. Zdaniem Beaty Szydło, by ocalić przemysł samochodowy w Europie - zarówno ze względów społecznych, jak i gospodarczych - rozwiązanie jest tylko jedno: "Trzeba odrzucić Zielony Ład".
Anna Zalewska stwierdziła, że prezentacja Komisji "to plan przedłużenia agonii przemysłu motoryzacyjnego". Jak zauważyła, KE wspomina o nowych funduszach na rzecz ratowania branży motoryzacyjnej, choć – jak wskazała eurodeputowana - "przecież chodzi o pieniądze, które są już w budżecie, i żadnych nowych nie będzie". "Przecież mówicie o tym samym od bardzo wielu lat i nic się nie zmienia" - wskazała na brak pragmatycznego podejścia KE eurodeputowana PiS.
"Mówicie o tym, że trzeba wesprzeć, wzmocnić łańcuchy dostaw. Które? Jeżeli chodzi o metale ziem rzadkich, w większości wypadków jesteśmy uzależnieni od wszystkiego co na zewnątrz Unii Europejskiej" – zauważyła. Wreszcie, eurodeputowana PiS wskazała na ciągłym dążeniu mimo wszystko do wdrożenia podatku ETS2 dla obywateli, którzy będą jeździć samochodami spalinowymi. "Trzeba traktować Europejczyków poważnie i planować cele możliwe do zrealizowania" – apelowała.