W Parlamencie Europejskim podczas posiedzenia Komisji LIBE odbyła się dziś dyskusja z udziałem Komisarza ds. Sprawiedliwości, Didiera Reyndersa na temat ustanowienia unijnego mechanizmu na rzecz demokracji, praworządności i praw podstawowych. W imieniu Grupy EKR głos w debacie zabrał europoseł Patryk Jaki.
Patryk Jaki mówił, że utworzenie mechanizmu, który miałby oceniać praworządność w każdym państwie to szczytna idea. „Trzeba jednak zadać pytanie, jaką mamy gwarancję, że model ten będzie obiektywny i lepszy od tego, który obecnie funkcjonuje” - powiedział eurodeputowany i zauważył, że w bieżącym modelu przedstawiciele UE regularnie rozsiewają nieprawdziwe informacje, np. na temat Polski.
Europoseł wskazał, ze za każdym razem, kiedy mowa jest o Polsce, w zarzutach, które są czynione w tę stronę, brakuje konkretów. Wskazał, że często używany jest argument upolitycznienia wyboru sędziów. „Tymczasem w Polsce sędziów wybiera Rada złożona z sędziów, natomiast w Niemczech to politycy wybierają sędziów” - podkreślił Jaki.
Polski polityk zapytał komisarza Didiera Reyndersa, co konkretnie zrobił w sprawie Niemiec i odniósł się do majowego orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego podważającego orzeczenie TSUE oraz tego ze politycy w RFN zostają sędziami. "I tam sędziowie nie są „upolitycznieni”? Co z tym pan zrobi?” - dopytywał. Europoseł zwrócił też uwagę na argumentację części obradujących, którzy przyznali, że praworządność ma wielki wpływ na sytuację ekonomiczną danego kraju. „Dlaczego w takim razie według prognoz KE, Polska lepiej sobie poradziła z epidemią koronawirusa, ma najlepszą sytuację gospodarczą i najszybciej podejmowała decyzje?” - podsumował Patryk Jaki.