W europarlamencie w Brukseli podczas trwającej sesji plenarnej odbyła się debata dotycząca uproszczenia i wzmocnienia mechanizmu dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji CO2 (CBAM), który ma zastosowanie do przywozu niektórych towarów i wybranych prekursorów: cementu, żelaza i stali, aluminium, nawozów, energii elektrycznej i wodoru. W debacie głos zabrał europoseł PiS Patryk Jaki, który przedstawił stanowisko EKR w tej sprawie, podkreślając konieczność zadbania o europejskich producentów węgla koksowego i sody.
"To co nas otacza - od mostów, samochodów, mebli, tych nowoczesnych biurowców, czy ukochanych przez Was wiatraków, fotowoltaiki - jest zrobione ze stali. A do wytworzenia trwałej stali, jak i do przemysłu hutniczego, potrzebny jest węgiel koksowy" – zauważył Jaki podkreślając, że węgiel koksowy jest surowcem strategicznym, bez którego nie będzie ani rozwoju, ani bezpieczeństwa w Unii Europejskiej. Poinformował, że największym producentem tego surowca w Unii Europejskiej jest Polska i Jastrzębska Spółka Węglowa. "Niestety, JSW, dzięki Waszym kolegom z Platformy, jest bliska upadkowi" – mówił polski polityk, wskazując, że JSW dobija zielona polityka i niekontrolowany import tego surowca spoza Unii Europejskiej, gdzie nie ma żadnych obciążeń polityką klimatyczną. "Dlaczego więc węgiel koksowy i pochodne, wjeżdżające do Unii Europejskiej bez kosztów polityki klimatycznej, nie są obłożone cłami, do tego przecież przeznaczonymi? Jak ten sam produkt z Polski, obciążony zielonym plecakiem kosztów, ma konkurować z tym samym produktem bez tych obciążeń z Afryki?" – pytał szef EKR.
Jak zauważył, to samo dotyczy sody. "Popyt na sodę jest i będzie w Unii Europejskiej. Tylko właśnie uroczyście postanowiliście zamknąć jeden z największych takich zakładów w Unii Europejskiej, w Polsce, w Janikowie - setki ludzi na bruk, a działalność już nie do odbudowania" – mówił Jaki wskazując, że właściciele mówią, że nie wytrzymali kosztów Zielonego Ładu. Jednocześnie – jak dodał - tę samą sodę na nasz rynek dostarczają więc Turcy czy Chińczycy. "Więc zlikwidowaliście własną działalność, aby »planeta nie spłonęła«, ściągając ten sam produkt z Turcji, emitujący jeszcze więcej dwutlenku węgla" – powiedział polityk PiS.
Eurodeputowany przekazał, że grupa EKR, choć generalnie popiera sam wniosek, złożyła wobec tego poprawkę dotyczącą możliwości objęcia mechanizmem CBAM importu sody oraz węgla koksowego spoza Unii Europejskiej. "Musimy ratować naszą gospodarkę, nasz rozwój i nasze bezpieczeństwo" – zaznaczył.
Dziś o godz. 11 odbyło się głosowanie w tej sprawie. Grupa EKR poparła wniosek w sprawie uproszczenia CBAM, będący częścią szerszej inicjatywy mającej na celu uproszczenie ram regulacyjnych dla operatorów rynku. EKR uważa, że uproszczenie CBAM i wyłączenie z jego zakresu okazjonalnych importerów, którzy importują do 50 ton towarów objętych CBAM rocznie, jest krokiem we właściwym kierunku, aby zapewnić skuteczność CBAM jako narzędzia zapewniającego równe szanse europejskim producentom stali, aluminium, nawozów, energii elektrycznej i wodoru, przy jednoczesnym zmniejszeniu biurokracji dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz administracji krajowej.
Jednocześnie grupa EKR złożyła poprawki dotyczące nałożenia ceł na sprowadzane do UE sodę i węgiel koksowy tak, by w pełni chronić europejską gospodarkę i konkurencyjność.