W Brukseli podczas trwającej minisesji plenarnej Parlamentu Europejskiego odbyła się debata z udziałem Rady i Komisji Europejskiej na temat stopniowego odchodzenia od rosyjskiej energii, Nord Stream i o suwerenności energetycznej Unii w kontekście przyjętego przez KE 6 maja planu działania w tej sprawie. W dyskusji głos zabrali europosłowie PiS Beata Szydło oraz Mariusz Kamiński.
Beata Szydło stwierdziła, że dobrze, iż ten dokument został wreszcie opublikowany przez Komisję Europejską. "Ale przecież miało to się stać znacznie wcześniej, a ta opieszałość napędziła różnego rodzaju spekulacje, iż - być może - chodzi o powrót do zasady business as usual z Rosją" – zauważyła eurodeputowana PiS. Jednocześnie polska polityk zastanawiała się, czy ta mapa drogowa będzie skutecznym narzędziem, czy ma za zadanie jedynie uspokoić nastroje tych, którzy cały czas apelują - tak jak Polska - żeby wreszcie zakończyć import źródeł rosyjskiej energii do Unii Europejskiej. "Bo to jest napędzanie Putinowi pieniędzy, za które on może prowadzić wojnę" - podkreśliła. Przypomniała w tym kontekście o Nord Stream 2, przed którym też były ostrzeżenia, a mimo to był konsekwentnie realizowany. "Do momentu, kiedy okazało się, że rzeczywiście jest to inwestycja, która szkodzi Unii Europejskiej" - zauważyła. Była szefowa polskiego rządu odniosła się do wypowiedzi jednego z uczestników debaty przypominając, że to Donald Tusk cały czas wspierał ten projekt i wspierał politykę Angeli Merkel.
Mariusz Kamiński powiedział, że "Rosyjski gaz jest przesiąknięty krwią". "Wraz z nim przez gazociągi płynie korupcja, układy i wpływy wywodzące się wprost z komunistycznych służb specjalnych" - podkreślił. Jak zaznaczył, gaz dla Kremla to nie tylko towar - to broń służąca do politycznego szantażu. "Jak wielkiej trzeba hipokryzji w Berlinie i w Brukseli, by przez lata udawać, że się tego nie widzi?" – pytał eurodeputowany wskazując, że pomimo agresji na Gruzję, aneksji Krymu, wojny w Donbasie, wciąż trwały dyskusje o przyszłości Nord Stream. "Symbolem tego cynizmu, tej europejskiej hańby jest nazwisko niemieckiego kanclerza Gerharda Schrödera. Nigdy więcej Schröderów w Europie!" – stwierdził Kamiński.
Polityk PiS zauważył, że minęły ponad trzy lata od rozpoczęcia wojny na Ukrainie, a Unia dopiero teraz proponuje zakończenie importu rosyjskiego gazu. Stwierdził, że to krok oczywisty, ale mocno spóźniony. "To gorzka lekcja, za którą Ukraina płaci krwią. Nawet jeśli wojna się zakończy, Rosja się nie zmieni, a gazociąg Nord Stream powinien leżeć na dnie, na zawsze, jako pomnik politycznej hańby" – uważa polski europoseł.