Dziś, podczas trwającej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyła się dyskusja na temat opodatkowania gospodarki cyfrowej: negocjacji OECD, rezydencji podatkowej przedsiębiorstw cyfrowych i ewentualnego europejskiego podatku cyfrowego. Głos w debacie zabrał eurodeputowany EKR Patryk Jaki.
„Cyfrowi giganci działają często w sposób mało transparentny, media europejskie opisują, w jaki sposób ograniczają oni wolność według bardzo dyskusyjnych i kontrowersyjnych kryteriów. Do tego, zawłaszczają kolejne przestrzenie gospodarki rynku reklamowego, a płacą nieproporcjonalne do tej działalności podatki” – mówił Patryk Jaki. Według eurodeputowanego szczególnie widoczne stało się to w czasie pandemii, w której się znajdujemy, kiedy inne firmy mają ogromne problemy, a cyfrowi giganci rosną. Dlatego, jak zauważył, bardzo ważne jest, aby ponosili oni szczególną odpowiedzialność w tym trudnym czasie.
Polski polityk podkreślił, że sam pomysł podatku cyfrowego jest konceptem godnym wsparcia. „Są jednak wątpliwości – dalej obowiązują nas traktaty i w związku z tym podatki wciąż są kompetencją państw członkowskich. Dodatkowo postulujecie państwo zmianę sposobu głosowania, w taki sposób, żeby były to zasoby własne na głosowanie jednomyślne. I również tutaj łamiecie traktat” - powiedział.
Patryk Jaki mówił, że wskazany pomysł jest bardzo dobry, ale trzeba więcej pracy, żeby znaleźć porozumienie z państwami członkowskimi, a nie wszystko robić siłą, łamiąc traktaty i tym samym praworządność. „Potrzebna jest duża rozwaga przy wprowadzaniu wszystkich rozwiązań” – podsumował.