Podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, w trakcie debaty pt. „Strategia UE w obliczu trwającego kryzysu na Bliskim Wschodzie oraz jego wpływu na ceny energii i dostępność nawozów”, europoseł PiS i współprzewodniczący grupy EKR Patryk Jaki odniósł się zarówno do bieżącej sytuacji geopolitycznej, jak i kierunku polityki energetycznej Unii Europejskiej.
W swoim wystąpieniu rozpoczął od komentarza do sporów między największymi grupami politycznymi w Parlamencie Europejskim. „Nic mnie tak dzisiaj nie rozbawiło, jak kłótnia pomiędzy PPE a socjalistami o to, kto współpracuje z prawicą. To tylko pokazuje, jak bezsensowne są pomysły tych kordonów sanitarnych” – stwierdził. Europoseł podkreślił, że spory te dowodzą braku realnych różnic między głównymi siłami politycznymi. „Tak naprawdę wy się niczym nie różnicie, jesteście tacy sami. Jedyną prawdziwą alternatywą jesteśmy my – ludzie, którzy patrzą na to, czy rozwiązanie jest dobre, czy złe” – zaznaczył.
Odnosząc się do wystąpienia przewodniczącej Komisji Europejskiej, Patryk Jaki skrytykował proponowane kierunki działań w obszarze energii. „Od kiedy przewodniczącą jest Ursula von der Leyen, nic innego się nie dzieje, tylko zwiększanie koordynacji i rozwój OZE. Jakie są efekty? Ceny energii wzrosły w Unii Europejskiej o prawie 100 proc., ceny samochodów o 30 proc., a nasz przemysł jest w coraz gorszym stanie” – powiedział.
W jego ocenie obecna polityka prowadzi do osłabienia pozycji Europy na świecie. „Udział naszego przemysłu w światowym przemyśle spada, a siła Europy jest coraz mniejsza. Proponujecie Państwo jeszcze więcej tego, co doprowadziło nas do tej sytuacji” – dodał.
Europoseł wezwał do zmiany podejścia do polityki energetycznej, wskazując na konieczność wykorzystania tradycyjnych źródeł energii. „Odnawialne źródła energii w wielu przypadkach są droższe niż tradycyjne, a my mamy własne zasoby, z których moglibyśmy korzystać taniej” – podkreślił.
Na zakończenie wystąpienia zaapelował o odejście od unijnego systemu handlu emisjami. „Trzeba zrezygnować z ETS-u i nie wprowadzać ETS 2, bo to jeszcze bardziej podniesie ceny energii. Stop ETS i stop Zielony Ład – to sprawi, że Europejczykom będzie się żyło lepiej” – podsumował.