Dziś podczas trwającej w Strasburgu sesji plenarnej europarlamentu posłowie do PE zdecydowaną większością głosów przyjęli sprawozdanie autorstwa polityka PiS Piotra Müllera w sprawie zamówień publicznych, w którym apeluje o uproszczenie procedur dla przedsiębiorców, większą przejrzystość przepisów i elastyczność procedur.
Udało się zbudować większość, która zablokowała próby Zielonych i Lewicy narzucenia obowiązkowych kryteriów klimatycznych. W raporcie wyraźnie podkreślono, że przepisy mają mówić jak kupować, a nie co kupować. W raporcie podkreślono, że konieczne jest utrzymanie neutralności technologicznej, czyli zasady, według której prawo i instytucje publiczne nie narzucają jednej „słusznej” technologii, tylko pozwalają państwom, firmom i inwestorom wybrać takie rozwiązania, które najlepiej odpowiadają ich potrzebom – pod względem jakości, ceny, innowacyjności czy lokalnych uwarunkowań.
Piotr Müller prezentując sprawozdanie stwierdził, że mówiąc o zamówieniach publicznych w rzeczywistości mówimy o czymś znacznie szerszym - o tym, jak wydawane są pieniądze Europejczyków. Sprawozdawca PE przekazał, że raport koncentruje się na kilku istotnych elementach.
Przede wszystkim w dokumencie podkreśla się konieczność uproszczenia procedur dla przedsiębiorstw. "W raporcie wskazujemy wprost obszary, które powinny być odbiurokratyzowane i sposoby, jak procedury uprosić" – dodał Müller.
Ponadto raport porusza kwestię wykorzystania możliwości technicznych, takich jak sztuczna inteligencja, ale również szerokiego do nich dostępu, poprzez możliwość realizacji zamówień publicznych przez Internet, przy zapewnieniu transparentności procedur.
W kwestii nauki i innowacji w dokumencie zaznacza się, że Europa na tym tle odbiega od zarówno Stanów Zjednoczonych, jak i Chin, czy Korei, które przeznaczają na cel ogromne środki. Sprawozdanie podkreśla, że Europa również musi wykorzystywać środki publiczne do inwestowania w naukę i zapewnić uproszczenie procedur, tak by instytucje publiczne mogły podjąć ryzyko związane z innowacjami. "W raporcie zachęcamy do tego, aby specjalne ścieżki innowacyjne były bardziej dostępne dla świata nauki, ale i dla instytucji publicznych, które będą zlecały je przedsiębiorstwom" - wyjaśnił Müller.
Sprawozdanie mówi także o tym, by zamówienia publiczne trafiały w łańcuchu zamówień również do małych i średnich przedsiębiorstw. "Tak, by nie dochodziło do źle rozumianego podwykonawstwa, które powoduje, że małe i średnie przedsiębiorstwa otrzymują nieproporcjonalnie małą marżę w stosunku do tego, jakie zadania w tym przetargu rzeczywiście wykonują" - argumentował eurodeputowany PiS.
Kolejną priorytetową kwestią, na której koncentruje się raport, jest skrócenie łańcuchów dostaw i zapewnienie możliwości kupowania towarów wprost od rolników, możliwie blisko miejsca zamieszkania tak, aby było to zgodne z prawem zamówień publicznych i nie zniechęcało rolników nadmiernymi regulacjami.
Wreszcie, porusza on kwestię neutralności technologicznej i autonomii państw, jeżeli chodzi o zamówienia publiczne. "Tak, by końcowo to państwa członkowskie i instytucje zamawiające mogły zdecydować o tym, na co w danym kraju są przeznaczane pieniądze podatników, a także by miały możliwość wyboru technologii" - zaznaczył.
"Dziękuję za szerokie poparcie mojego raportu. Liczę, że Komisja uwzględni stanowisko PE i podejmie odważne decyzje, które zredukują przepisy, zapewnią należytą elastyczność oraz transparentność procedur" – podkreślił sprawozdawca PE.
Raport jasno wskazuje, że pieniądze podatników muszą być wydawane efektywnie i transparentnie. "To w interesie obywateli muszą być wydawane środki publiczne – zamówienia mają służyć ludziom, a nie biurokracji" – dodał Müller.