Dziś podczas posiedzenia komisji rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów (IMCO) miała miejsce wymiana poglądów nad sprawozdaniem autorstwa europosła PiS Piotra Müllera dotyczącym zamówień publicznych.
Polski polityk stwierdził , że "europejska gospodarka przypomina dzisiaj trochę takie auto zapętlone na rondzie". "Musimy wreszcie z niego zjechać i obrać właściwy kurs, bo inaczej będziemy cały czas na tym rondzie tkwić" – dodał, wskazując na problem nadmiernych regulacji, który powoduje, że Europa przegrywa globalny wyścig gospodarczy. Europoseł PiS przedstawił w tym kontekście priorytety dotyczące reformy zamówień publicznych w Europie, "tak aby europejska gospodarka faktycznie mogła sprostać wyzwaniom, które w tej chwili się pojawiają".
Sprawozdawca EKR zauważył, że "świat mocno się w tej chwili zmienia, a geopolityka znów mocno zapukała do europejskich drzwi". Wskazał, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa stawia na ochronę krajowych przedsiębiorstw, zmniejsza również regulacje dotyczące swojego wewnętrznego rynku, a w Chinach z kolei funkcjonuje duży mechanizm subwencjonowania i dotowania, co stawia europejski obszar w trudnym położeniu. "Stawia to całe nasze przedsiębiorstwa i firmy w trudnej sytuacji. Dlatego dzisiaj powinniśmy skupić się na tym, co możemy zrobić, aby wewnętrzna konkurencja w Unii Europejskiej mogła być bardziej otwarta, a obszar zamówień publicznych stał się niezwykle istotnym elementem tej zmiany" – uważa polityk PiS.
Piotr Müller zauważył, że zgodnie z raportem Trybunału Obrachunkowego zamówienia publiczne w Europie opiewają na sumę ponad 2 bilionów euro, z czego 800 miliardów euro to zamówienia publikowane w ramach europejskiego systemu. "To ogromne pieniądze, przede wszystkim pieniądze podatników i musimy się zastanowić, jak te środki wydatkować w sposób racjonalny, uczciwy, konkurencyjny i efektywny finansowo" – mówił Müller.
Zdaniem europosła PiS przede wszystkim należy ułatwić dostęp do rynku zamówień publicznych małym i średnim przedsiębiorcom, tak aby mogli w lepszy sposób konkurować z innymi firmami. "To właśnie oni są dzisiaj często przez bariery regulacyjne oraz różnego rodzaju przepisy wykluczeni z dostępu do rynku zamówień publicznych" – stwierdził.
Kolejną istotną kwestią – mówił Müller - jest konieczność wspierania kryteriów ceny przy zachowaniu kryterium jakości - w taki sposób jednak, aby nie doprowadzać do sytuacji, w której sektor publiczny kupuje drożej te same produkty i usługi, które w normalnych warunkach kupowałby sektor prywatny. "Takie nieefektywne zamówienia publiczne powodują dodatkowe obciążenia biurokratyczne i administracyjne, przez co usługa, która normalnie na rynku prywatnym byłaby tańsza, na rynku publicznym staje się droższa" – argumentował.
Europoseł PiS zaproponował kilka działań, które jego zdaniem wpłyną na poprawę konkurencyjności.
"Głęboko wierzę, że cały proces cyfryzacji jest szansą na uproszczenie procedur, tak aby usystematyzować i ułatwić porównywalność zamówień publicznych pomiędzy krajami. Obecnie mamy portal publiczny z europejskimi zamówieniami, co jest pozytywnym rozwiązaniem, ponieważ umożliwia firmom funkcjonowanie i wzajemną konkurencję na całym rynku europejskim. Natomiast podobne rozwiązania przydałyby się również w kwestiach związanych z małymi przedsiębiorstwami w poszczególnych krajach" – mówił.
Kolejnym wspomnianym działaniem jest rozważenie możliwości dzielenia zamówień publicznych na mniejsze części, co umożliwi małym i średnim przedsiębiorstwom skuteczniejszy udział w przetargach.
Ponadto zdaniem polityka trzeba zwrócić uwagę na współpracę ze światem nauki i innowacji, ponieważ obecne bariery ograniczają zakres zamówień publicznych, który mógłby być znacznie szerszy i bardziej innowacyjny.
Wreszcie, jak mówił Müller, należy ograniczać dodatkowe obciążenia biurokratyczne. "W tym kontekście chciałbym wyraźnie sprzeciwić się dorzucaniu do zamówień publicznych nowych wymogów, związanych na przykład z Zielonym Ładem czy innymi regulacjami środowiskowymi, ponieważ już teraz stanowią one barierę wejścia dla wielu firm do różnego rodzaju przedsięwzięć" – zaznaczył.