Podczas dzisiejszej debaty w Parlamencie Europejskim z udziałem przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, poświęconej konkluzjom Rady Europejskiej z 23 października br., eurodeputowany PiS Piotr Müller zwrócił uwagę na narastający problem nadmiernej regulacji i biurokracji w Unii Europejskiej, która jego zdaniem stanowi dziś „regulacyjną kulę u nogi” dla europejskiej gospodarki.
"O regulacyjnej kuli u nogi mówią już chyba wszyscy w Europie. Konkluzje Rady Europejskiej na szczęście zauważają ten problem, ale mam wrażenie, że Komisja Europejska niestety tego problemu nie dostrzega" – powiedział Müller.
Były rzecznik rządu podkreślił, że mimo licznych deklaracji dotyczących upraszczania prawa, działania Komisji Europejskiej zmierzają w przeciwnym kierunku. "Europejscy biurokraci duszą konkurencyjność kontynentu pod ciężarem regulacji. Mamy co prawda wielkie słowa o uproszczeniu prawa, ale nic z tego nie wynika. Z jednej strony słyszymy o deregulacji, a z drugiej – powstają kolejne akty prawne, które komplikują życie przedsiębiorcom" – mówił Müller, wskazując na potrzebę rzeczywistego uproszczenia przepisów i zwiększenia wolności gospodarczej.
Europoseł zaznaczył, że bez realnej deregulacji europejskie firmy będą wciąż przenosiły działalność poza granice Unii, a klimat inwestycyjny w Europie będzie się pogarszał. "Nikt nie będzie inwestował w miejscu, w którym każdy rok oznacza nowe rozporządzenia, droższą energię i mniejszą przewidywalność dla biznesu" – dodał Müller.
W drugiej części swojego wystąpienia odniósł się do systemu handlu emisjami ETS i ETS2, wskazując, że ich obecny kształt zagraża konkurencyjności europejskiej gospodarki.
"Europa bez taniej energii elektrycznej, taniego ciepła i tanich paliw nie będzie mogła konkurować z innymi kontynentami. ETS-2 to system, z którego trzeba się po prostu wycofać" – ocenił Müller. "Ten mechanizm sprawia, że Europejczycy będą biedniejsi, a przedsiębiorcy stracą konkurencyjność" – stwierdził polityk PiS.
Europoseł wezwał Komisję Europejską do rewizji polityki klimatycznej, w tym do rezygnacji z zakazu rejestracji nowych samochodów spalinowych od 2035 roku.
"Odwagi, europejscy konserwatyści pomogą w tym, aby Europa zmieniła się na lepsze" – zakończył swoje wystąpienie Müller.